Zamknij

Kolejne ucieczki przed mobilizacją. Działacze po meczu nie wrócili do kraju

28.09.2022 14:59

Działacze rosyjskiego związku piłki nożnej nie wrócili z wyjazdu, w trakcie którego Sborna rozegrała mecz towarzyski z Kirgistanem. Kanał Arena Nezygar podał, że odmówili oni powrotu do Rosji ze względu na mobilizację.

Kolejne ucieczki przed mobilizacją. Działacze po meczu nie wrócili do kraju
fot. Jussi Nukari/Lehtikuva Oy/East News

Rosja grała z Kirgistanem na Stadionie im. Dölöna Ömürzakowa w Biszkeku. Sborna wygrała mecz 1:2. Jak podał na Twitterze Kamil Rogólski, trzech działaczy rosyjskiej federacji po meczu nie wróciło do kraju.

Mecz Rosji z Kirgistanem to jedno z nielicznych spotkań towarzyskich, w których w ostatnich miesiącach wzięła udział Sborna. Ze względu na bojkot, którym objęły ją liczne kraje, kadra musiała grać mecze „sama ze sobą”, czyli z reprezentacją U21. Niedawno zgodę na rywalizację z Rosją wydał też Iran i Bośnia i Hercegowina. Mecze z tym reprezentacjami odbędą się odpowiednio 10 listopada i 19 listopada.

Pracownicy federacji Rosyjskiej to kolejne osoby, które uciekły z Rosji z powodu mobilizacji. 21 września prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił pobór do wojska w związku z wojną z Ukrainą. Zagroził przy tym "użyciem wszelkich środków", by bronić Rosji przed rzekomym zagrożeniem z Zachodu. Według oficjalnych przekazów Kremla pod broń ma zostać powołanych około 300 tys. rezerwistów, lecz w ocenie niezależnego portalu Meduza mobilizacja może objąć nawet 1,2 mln mężczyzn, głównie spoza dużych miast.

Od ubiegłego tygodnia w Rosji trwają protesty przeciwko decyzji głowy państwa. Odnotowywane są też ataki na komisariaty wojskowe (wojskowe komendy uzupełnień). Do najbardziej gwałtownych wystąpień dochodzi w Dagestanie na rosyjskim Północnym Kaukazie, gdzie od dwóch dni trwają starcia manifestantów z policją. Niezależna organizacja pozarządowa OWD-Info szacuje, że funkcjonariusze zatrzymali już w całym kraju blisko 2,4 tys. uczestników protestów przeciw wojnie i mobilizacji.

RadioZET.pl/Kamil Rogólski/PAP/PAB