Próba morderstwa w B klasie? Kibic-bandyta chciał poderżnąć gardło piłkarzowi [ZDJĘCIA]

16.04.2018 09:55

Do niebywałego skandalu doszło w meczu grupy IX wrocławskiej B klasy między drużynami LKS Ciechów - Piast Lutynia. Podczas awantury na boisku jeden z kibiców gości próbował poderżnąć gardło piłkarzowi gospodarzy. Przedstawiciele Piasta odpierają zarzuty i prezentują inną wersję wydarzeń.

Zakrwawiony piłkarz LKS-u Ciechów fot. LKS Ciechów/Facebook

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Całe zdarzenie opisano na profilu facebookowym LKS Ciechów. Tam też zamieszczono fotografię zakrwawionego zawodnika tej drużyny.

Z opisu wynika, że w 70. minucie jeden z piłkarzy z Lutyni brutalnie sfaulował gracza LKS-u, za co został ukarany czerwoną kartką. Poszkodowany zawodnik trafił do szpitala z podejrzeniem złamania nogi. To zaogniło całą sytuację. Na murawie pojawili się fani obu ekip, którzy wdali się w awanturę.

"Kibic gości który wbiegł na boisku chciał nie boimy się tego określenia dosłownie "poderżnąć gardło" ostrym przedmiotem naszemu piłkarzowi, który stał i udzielał pomocy w tej chwili na murawie, oczywiście on również wylądował w szpitalu z rozciętą szyją" - czytamy na profilu ekipy z Ciechowa.

"Nie mamy słów do tego, co dziś stało się na naszym boisku, nie miało to nic wspólnego ze sportową rywalizacją, zostało popełnione przestępstwo, a nasz kolega stracił zdrowie, a mógł stracić nawet życie" - napisano w relacji. Klub ma zaprezentować również oficjalne stanowisko w tej sprawie.

Oświadczenie Piasta Lutynia

Inaczej całe zdarzenie widzieli przedstawiciele Piasta Lutynia, którzy także zdecydowali się wydać komunikat. Ich zdaniem, awantura została sprowokowana przed kibiców LKS-u, którzy obrzucili przyjezdnych rasistowskimi wyzwiskami. Ponadto - jak czytamy - poszkodowany zawodnik miał zostać uderzony pięścią lub łokciem, a nie raniony ostrym narzędziem.

"Jesteśmy klubem, który nie słynie z awanturniczych spotkań i patologicznych zachowań, a w naszej historii nigdy nie mieliśmy tego typu sytuacji. (...) Jako klub potępiamy jakiekolwiek przejawy przemocy i niesportowych zachować podczas wydarzeń sportowych" - napisano.

Sprawę musi teraz wyjaśnić policja, bo obie strony złożyły zawiadomienie, a ich wersje diametralnie się od siebie różnią.

RadioZET.pl/Facebook/KS

Oceń