Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Kamil Glik zdradził, jak kadrowicze świętowali awans na MŚ 2018

31.10.2017 10:32
sport

- To był nasz obowiązek - tak Kamil Glik skomentował awans reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w Rosji w 2018 roku. Stoper biało-czerwonych przyznał, że wielkiego świętowania nie było.

Kamil Glik fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Łeb pęka. Fantastyczna noc - napisał Kamil Grosicki dzień po pokonaniu Czarnogóry i zapewnieniu sobie biletów na mundial. Okazuje się, że był to kolejny żart skrzydłowego Hull City, bowiem zgoła inną relację z tego wieczoru zdał na łamach tygodnika "Piłka Nożna" Kamil Glik.

- Nic wielkiego się nie wydarzyło, nikt fajerwerków nie odpalał. Zostaliśmy w hotelu, z chłopakami z drużyny, rodzinami, sztabem szkoleniowym, przedstawicielami Polskiego Związku Piłki Nożnej. Pobawiliśmy się w granicach rozsądku. Bo prawdę mówiąc – czy była to wyjątkowa okazja do świętowania? - pyta retorycznie stoper AS Monaco.

- Awans do finałów mistrzostw Europy smakował wyjątkowo, gdyż nie przydarzył się kadrze od kilku lat, pamiętajmy, iż jako współgospodarz Euro 2012 nie musieliśmy brać udziału w kwalifikacjach. Wtedy była rzeczywiście mocna impreza. Ale potem przyszedł turniej we Francji, na którym dotarliśmy do ćwierćfinału, więc kwalifikacja do rosyjskiego mundialu była obowiązkiem - wyjaśnił Glik.

Reprezentacja Polski wygrała rywalizację w grupie E przed Danią, która w barażach zagra z Irlandią.

RadioZET.pl/Piłka nożna/KS

Oceń