Kamil Glik o wynikach plebiscytu na sportowca roku: Kabaret

08.01.2018 13:44
sport

Kamil Glik zajął 12. miejsce w plebiscycie "Przeglądu Sportowego" i Telewizji Polsat na najlepszych sportowców 2017 roku. W komentarzu do wyników głosowania stoper reprezentacji Polski zacytował klasyka, czyli... swojego kolegę z drużyny narodowej, Roberta Lewandowskiego.

Kamil Glik fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Zagłosuj

Czy Kamil Glik powinien być w TOP 10 plebiscytu?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

"Le cabaret" - tymi słowami Robert Lewandowski odniósł się do wyników głosowania w plebiscycie "Złotej Piłki France Football" w 2016 roku. Dziennikarze uznali, że Polak zasłużył wówczas na 16. miejsce.

Teraz podobną opinię wyraził rozczarowany miejscem poza czołową dziesiątką w plebiscycie na sportowca 2017 roku Kamil Glik. "Jak to było? Kabaret?" - napisał mistrz Francji z AS Monaco.

Burza po wpisie

Niestety, Glik wykazał się słabym wyczuciem czasu i opublikował swój wpis w momencie, kiedy na Balu Mistrzów Sportu ogłaszano "Drużynę Roku". Zostali nią mistrzowie świata w skokach narciarskich, choć w gronie nominowanych była m.in. reprezentacja Polski w piłce nożnej. Kibice błyskawicznie zareagowali - zaczęli krytykować, a nawet obrażać piłkarza. Ten musiał się więc wytłumaczyć.

"Oczywiście wcześniejszy tweet był w odniesieniu do mojej osoby, nie drużyny, ludzie... a tego typu tweet był już napisany rok temu przez kogoś innego" - stwierdził Glik.

W 2017 roku Kamil Glik wywalczył wraz z kolegami z AS Monaco mistrzostwo Francji, a w Lidze Mistrzów dotarł do półfinału. Indywidualnie znalazł się w najlepszej "11" sezonu zarówno w "L'Equipe,", jak i w głosowaniu kibiców. Z dorobkiem 5 goli i 6 asyst był jednym z najskuteczniejszych obrońców w Europie. To jednak nie wystarczyło do zajęcia miejsca w "10" najlepszych sportowców w kraju.

RadioZET.pl/KS

Oceń