Poruszający komentarz Kamila Glika o zachowaniu Łukasza Piszczka

Krzysztof Sobczak
13.04.2017 09:14
Łukasz Piszczek
fot. PAP/EPA

- W całym spotkaniu widziałem po Łukaszu, że jest bardzo nieswój - powiedział Kamil Glik po starciu z Borussią Dortmund, komentując zachowanie kolegi z reprezentacji, Łukasza Piszczka. Mecz z AS Monaco odbył się dzień po zamachu na drużynę z Westfalii.

Zagłosuj

Która z drużyn awansuje do półfinału Ligi Mistrzów?

Liczba głosów:

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W wybuchach trzech bomb najpoważniej ucierpiał Marc Bartra, który musiał przejść operację złamanej ręki. Pozostali członkowie ekipy byli w szoku i ich stan psychiczny pozostawiał wiele do życzenia, a mimo to UEFA nakazała przełożyć spotkanie z wtorku na środę. Gracze BVB wybiegli na murawę zaledwie 22 godziny po zamachu na ich autobus.

Zobacz także

Po piłkarzach gospodarzy widać było, że gra nie sprawia im tyle radości, co zwykle. Zwłaszcza w pierwszej połowie dominowało AS Monaco, które zdobyło dwa gole. Po zmianie stron Borussia zdołał "wyprowadzić" wynik na 2:3, ale przy ostatnim golu przyjezdnych błąd popełnił Łukasz Piszczek.

Po ostatnim gwizdku stoper Monaco Kamil Glik skomentował zachowanie swojego kolegi z reprezentacji.

- Chwilę pogadaliśmy po meczu. Ale w całym spotkaniu widziałem po nim, że jest bardzo nieswój. Znam go bardzo dobrze od paru lat, wiem jakim jest człowiekiem. Dziś ani przez moment nie widziałem uśmiechu na jego twarzy. Doskonale widziałem, ile nerwów kosztowały go przeżycia związane z zamachem - powiedział.

- Zresztą mam poczucie, że to, co spotkało piłkarzy Borussii, mogło się przydarzyć każdemu z nas: mnie, wam, kibicom, naszym rodzinom, które przyjechały na mecz... - ocenił Glik.

Rewanż AS Monaco z Borussią Dortmund odbędzie się w środę 19 kwietnia.

RadioZET.pl/Przegląd Sportowy/KS