Juventus mistrzem Włoch. Święto w Turynie po pokonaniu Fiorentiny

20.04.2019 20:04
sport

Juventus Turyn został mistrzem Włoch. Piłkarze Starej Damy pokonali przed własną publicznością Fiorentinę 2:1 w spotkaniu 33. kolejki i po raz ósmy z rzędu zdobyli tytuł. To 35. mistrzostwo Itali w historii klubu.

Juventus Turyn fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Tylko trzy inne zespoły w historii rywalizacji o mistrzostwo Włoch zapewniły sobie tytuł na pięć kolejek przed końcem sezonu: Torino (1947/48), Fiorentina (1955/56) i Inter Mediolan (2006/07). Juventus miał szansę pobić ten rekord w poprzednią sobotę, ale niespodziewanie przegrał w Ferrarze z ekipą Thiago Cionka - SPAL 1:2. Trzy dni później uległ na swoim stadionie w takim samym stosunku Ajaxowi Amsterdam i odpadł z Ligi Mistrzów.

Serie A: Juventus Turyn pokonał Forentinę

Zanosiło się na to, że także w Wielką Sobotę "Juve" nie zdoła definitywnie zakończyć rywalizacji o "scudetto". W szóstej minucie Fiorentina wyszła na prowadzenie po golu Serba Nikoli Milenkovica. Przy próbie interwencji w tej sytuacji urazu ręki doznał bramkarz gospodarzy Wojciech Szczęsny, ale po zabiegach sztabu medycznego Polak był w stanie kontynuować grę.

Goście sprawiali w pierwszej połowie lepsze wrażenie, turyńczyków przed stratą kolejnych goli uratowały słupek i poprzeczka. Jednak w 37. minucie to gospodarze zdobyli bramkę po strzale Brazylijczyka Alexa Sandro.

Z czasem "Viola" była coraz bardziej spychana do defensywy i w 53. minucie już przegrywała. Po akcji Portugalczyka Cristiano Ronaldo na prawym skrzydle piłkę do własnej siatki przypadkowo posłał Argentyńczyk German Pezzella.

Serie A: Juventus Turyn po raz 35. mistrzem Włoch 

Juventus zgromadził 87 punktów i ma 20 przewagi nad wiceliderem Napoli. Drużyna Arkadiusza Milika oraz Piotra Zielińskiego w jedynym poniedziałkowym meczu tej kolejki podejmie Atalantę Bergamo i może zmniejszyć dystans najwyżej do 17 punktów, a do końca sezonu pozostało pięć kolejek.

Wcześniej w sobotę piłkarze Milanu zremisowali na wyjeździe z Parmą 1:1. W drużynie gości całe spotkanie rozegrał Krzysztof Piątek, ale tym razem gola nie zdobył.

Walczący o prawo gry w kolejnej edycji Ligi Mistrzów mediolańczycy byli faworytami. Od początku jednak podopieczni trenera Gennaro Gattuso grali niemrawo. Gości rozruszał dopiero wprowadzony w 66. minucie Hiszpan Samu Castillejo, który trzy minuty później dał im prowadzenie.

Do remisu w 87. strzałem z rzutu wolnego doprowadził 37-letni Portugalczyk Bruno Alves.

RadioZET.pl/PAP/MW

Oceń