Jerzy Brzęczek przyznaje się do błędu: "Potrzebujemy skrzydłowych"

Krzysztof Sobczak
15.10.2018 10:45
Jerzy Brzęczek przyznaje się do błędu ws. ustawienia
fot. PAP

Po przegranym meczu z Włochami selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski przyznał, że próbowanie ustawienia 4-3-1-2 i rezygnacja ze skrzydłowych było błędem. - Biorę to na siebie - powiedział trener.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebook

Takim systemem biało-czerwoni grali przez godzinę meczu z Portugalią i pierwszą połowę starcia z Włochami. Zmieniali się tylko wykonawcy - najpierw trójkę w środku pola stanowili Krychowiak, Klich i Kurzawa, a potem Szymański, Góralski i Linetty. W obu przypadkach nie wyglądało to najlepiej.

Brzęczek rezygnuje z ustawienia bez skrzydłowych

Biało-czerwoni mieli ogromne problemy z przesuwaniem, asekuracją, tak do końca nie wiedzieli, co mają grać i jak w tym systemie funkcjonować. Nie działało nic, bo zarówno Portugalczycy, jak i Włosi "wjeżdżali w naszą obronę jak w masło". Wygląda jednak na to, że Brzęczek nie zamierza już próbować takiej taktyki.

- Przekonaliśmy się, że nie jest to system dla nas. W przerwie wprowadziliśmy skrzydłowych i wyglądało to zdecydowanie lepiej - ocenił selekcjoner. - Biorę to na siebie - dodał.

- Na ten moment kończymy z testowaniem tego ustawienia. W bocznych sektorach przeciwnik tworzył nam przewagę. Patrząc na nasze możliwości, to podstawowym systemem będzie ten ze skrzydłowymi - zapewnił trener.

Reprezentacja Polski przegrała z Włochami 0:1 i spadła do dywizji B Ligi Narodów jeszcze przed ostatnim meczem z Portugalią.

TO TAKŻE MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

RadioZET.pl/TVP Sport/KS