Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Jerzy Brzęczek: Możemy sobie wyobrazić, że będziemy grać trójką napastników

19.02.2019 11:24
sport

Trener piłkarskiej reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek miesiąc przed początkiem eliminacji mistrzostw Europy wyraził zadowolenie ze skuteczności napastników. - Możemy sobie wyobrazić, że zagramy trójką napastników - podkreślił na konferencji prasowej.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Mamy trzech wspaniałych napastników, bardzo skutecznych i grających w czołowych klubach Europy. Wszyscy, a szczególnie Krzysztof Piątek, bardzo się rozwinęli - powiedział Brzęczek o piłkarzu Milanu, Robercie Lewandowskim i Arkadiuszu Miliku, którzy należą do najlepszych strzelców ligi włoskiej i niemieckiej.

Zwrócił uwagę, że wszyscy ci piłkarze są też świadomi swojej roli w kadrze. - Musimy zachować rozsądek i mieć jasność, co jest najlepsze dla reprezentacji. Oczywiście każdy chce grać, każdy jest gotowy, ale są też świadomi tego, że nie wszyscy mogą być jednocześnie na boisku. Jest trójka w pierwszej linii na światowym poziomie i musimy to wykorzystać, są jeszcze Dawid Kownacki, Łukasz Teodorczyk i to bardzo pozytywne, ale nie mogę wystawić więcej niż 11 zawodników w podstawowym składzie. Kiedyś Polska grała z Cyprem mając pięciu czy sześciu napastników, a mecz skończył się remisem 0:0 - dodał.

- Możemy sobie wyobrazić, że zagramy trójką napastników. Jeśli chodzi o te decyzje, również związane z ustawieniem w pierwszym meczu z Austrią, podejmiemy je na ostatnim zgrupowaniu - zaznaczył.

Wyjaśnił też, że z grona młodych graczy najbliżej powołania jest Szymon Żurkowski z Górnika Zabrze, który od lipca będzie występował we włoskiej Fiorentinie.

El Euro 2020. Kto pierwszym bramkarzem?

Brzęczek przyznał także, że nie wybrał jeszcze bramkarza, który założy bluzę z numerem jeden. - Mamy trójkę na wysokim poziomie, a decyzję podejmę na krótko przed marcowymi meczami. Obowiązuje zasada, że "jedynka" broni w wiosennych meczach, a potem będzie się ewentualnie korygować i ogłaszać, kto stanie w bramce na kolejne gry eliminacyjne - powiedział.

W obronie, niemal już tradycyjnie, problemem jest obsada lewej strony. Szkoleniowiec powiedział na wtorkowej konferencji w Warszawie, że problemy zdrowotne ponownie ma Maciej Rybus, a powodem do zmartwienia jest niezmiennie sytuacja z Arkadiuszem Recą, rezerwowym w Atalancie Bergamo.

- Rybusowi odnowiła się kontuzja z jesieni, z kolei w przypadku Recy problemem jest brak minut w Serie A. Był temat wypożyczenia do Frosinone, co byłoby korzystne, ale ostatecznie do niego nie doszło. Zobaczymy, może w przypadku Arka powtórzymy wariant np. z Jankiem Bednarkiem, z którym zaryzykowaliśmy, ale na niego konsekwentnie stawialiśmy i to się opłaciło - przyznał.

Selekcjoner dodał, że osobiście spotykał się i rozmawiał wcześniej m.in. z Lewandowskim, Rybusem, Marcinem Kamińskim, Wojciechem Szczęsnym czy Łukaszem Fabiańskim, a przed nim i sztabem kolejny wyjazdy w celu obserwacji kadrowiczów, tym razem do Anglii.

Przemysław Frankowski zostanie powołany?

Odniósł się ponadto do transferu Przemysława Frankowskiego do Chicago Fire.

- Dla mnie to niezrozumiała decyzja, że akurat w tym momencie decyduje się na wyjazd do USA. Trzeba będzie wziąć pod uwagę i analizować jego dyspozycję po długich podróżach, po zmianie czasu itd. W końcówce poprzedniego roku zdał egzamin w meczach z Czechami i Portugalią, dlatego żal, iż w takim momencie opuszcza Europę. Ale przed nikim nie zamykam drzwi do reprezentacji - wyjaśnił Brzęczek.

Pytany o pierwszego rywala - Austrię, ocenił, że to "nieprzyjemny zespół, agresywny i wybiegany, bardzo groźny przy stałych fragmentach gry".

- Największymi gwiazdami są Arnautovic i Alaba. Ta dwójka ma bezsprzecznie największy wpływ na poczynania austriackiej drużyny. Marko Arnautovic to piłkarz troszkę szalony, ale kiedy jest w formie potrafi w pojedynkę rozstrzygnąć losy meczu. Co do Davisa Alaby, wystarczy popatrzeć na to, co gra i jaką ma pozycję w Bayernie Monachium - stwierdził.

RadioZET.pl/PAP/AN

Oceń