Jan Tomaszewski: PZPN powinien zrezygnować z Brzęczka przed Euro [WYWIAD]

23.03.2020 15:08
Jan Tomaszewski o Brzęczku i wpływie koronwirusa na piłkę

- Niestety, ale Jerzy Brzęczek, którego wcześniej popierałem, zabłądził. Zaczął się słuchać pseudodziennikarzy i doprowadził do tego, że nie wiemy jak gramy. To dla mnie nie do przyjęcia, dlatego PZPN powinien mu podziękować za dotychczasową współpracę i nie przedłużać z nim kontraktu – powiedział w rozmowie z RadioZET.pl, Jan Tomaszewski.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Maciej Walasek, RadioZET.pl: Czy jeszcze miesiąc temu podejrzewał Pan, że koronawirus doprowadzi do takiego obrotu spraw na świecie w tym sportu?

Jan Tomaszewski: Tak, spodziewałem się tego. Dziwię się, że włodarze światowego sportu w tym olimpijskiego przez cały czas mamili nas, że wszystko jest pod kontrolą i, że wszystko odbędzie się zgodnie z planem. Trzeba mieć nie po kolei w głowie, żeby przy takiej epidemii organizować mecze, które w Hiszpanii czy we Włoszech rozgrywane są przy tysiącach kibiców. Teraz mamy tego efekty.

Czy rozgrywki PKO Ekstraklasy powinny zostać dokończone w późniejszym terminie?

- Moim zdaniem już teraz powinno się podjąć decyzję, co z tym zrobić. Czy uznać mecze przy ostatniej pełnej rozegranej kolejce i zastanowić się nad tym, czy powiększyć ligę do 18 drużyn. Te rozwiązania już powinny być. Mówienie o dokończeniu sezon w czerwcu czy lipcu nie ma sensu. Jeśli fachowcy światowej sławy z samym WHO na czele mówią, że szczepionki nie będzie wcześniej niż w listopadzie, to przestańmy myśleć o jakichkolwiek imprezach sportowych. W tej chwili skupmy się na tym, jak zakończyć pandemię. Na każdym meczu obojętnie na jakim szczeblu może dojść do śmiertelnego zakażenia. I dla nas najważniejsze jest dokończenie rozgrywek, bo niektórzy uważają, że poziom naszej piłki klubowej na tym ucierpi. To wstyd, bo poziomu naszej piłki nie ma od dawna. A czy liga będzie dokończona czy nie - nie ma to znaczenia w kontekście europejskich pucharów.

Czy w takiej sytuacji tytuł mistrza Polski może w ogóle zostać przyznany?

- Dla mnie Ekstraklasa powinna bardzo szybko usiąść do jednego stołu razem z PZPN i zakończyć rozgrywki bez względu na to, czy jakiemuś klubowi to się podoba czy nie. To oni mają zdecydować o przyznaniu tytułu mistrza Polski. Wiem, że komuś może nie pasować to, że do przyznania mistrzostwa dojdzie przy zielonym stoliku. Ale lepiej zrobić to w ten sposób niż przy setkach trumien.

A co z igrzyskami olimpijskimi?

- Igrzyska olimpijskie powinny zostać przełożone, tak jak Euro dopóki nie będzie szczepionki dającej stuprocentową gwarancję bezpieczeństwa. Nie wybrałbym się ani na żadne zawody, stadion i nie uczestniczył w takich imprezach przy zagrożeniu, jakie teraz panuje. Wiem, że Japończycy są ekonomistami i zastanawiają się, kto będzie mieszkał w wiosce olimpijskiej przez ten czas, ale co mnie to obchodzi? Dla mnie jedno życie ludzkie jest ważniejsze niż cała wioska olimpijska.

W tym roku Jerzemu Brzęczkowi wygasa kontrakt z reprezentacją Polski. Na miejscu Zbigniewa Bońka zatrzymałby Pan go do mistrzostw Europy, które zostały przeniesione na przyszły rok?

- Ja już wcześniej byłem za tym, żeby Jerzy Brzęczek zrezygnował z prowadzenia reprezentacji Polski. Mamy najwspanialszych zawodników w historii polskiej piłki i niestety oni nie są w pełni wykorzystani. Niestety, ale Jerzy Brzęczek, którego wcześniej popierałem, zabłądził. Zaczął się słuchać pseudodziennikarzy i doprowadził do tego, że nie wiemy jak gramy. To dla mnie nie do przyjęcia, dlatego PZPN powinien mu podziękować za dotychczasową współpracę i nie przedłużać z nim kontraktu.

- W takim razie kto Pana zdaniem mógłby zastąpić Jerzego Brzęczka?

- Jeśli chodzi o Polaków, to widzę dwóch: Piotra Stokowca i Michała Probierza, którzy są młodzi i nie boją się dziennikarzy.

A co z zagranicznymi kandydatami?

- Trudno powiedzieć. Jeżeli faktycznie dojdzie do zmiany trenera, Zbigniew Boniek przy swoich kontaktach na pewno wybierze takiego szkoleniowca, który nie ugnie się pod presją pseudoekspertów sportowych, którzy nigdy nie byli w szatni zawodowego zespołu.

RadioZET.pl