Izrael - Polska: Bednarek jak skała, Zieliński najlepszy [OCENY]

16.11.2019 23:02
Izrael - Polska
fot. PAP/EPA

Mecz Izrael - Polska: OCENY. Reprezentacja Polski pokonała Izrael 2:1 w meczu 9. kolejki eliminacji Euro 2020. Na największe pochwały zapracowali Piotr Zieliński, Grzegorz Krychowiak i Jan Bednarek. OCENY w skali 1-10.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Wojciech Szczęsny 7: Formę z Juventusu przeniósł na kadrę. Przez większą część meczu bezrobotny, ale dwa razy musiał wykazać się dużymi umiejętnościami. Wprowadzał spokój w szeregach obrony. Przy golu bez szans.

Tomasz Kędziora 6: Mało aktywny w ofensywie, a gdy już się pokazał, wielokrotnie niedokładnie podawał. W obronie bez zarzutu, bo po jego stronie nie było praktycznie żadnego zagrożenia.

Eliminacje Euro 2020: Grupa G - TABELA i wyniki "polskiej" grupy

Jan Bednarek 8: Bardzo dobry mecz obrońcy Southampton. Świetnie czytał grę, wyprzedzał rywali i nie silił się na rozgrywanie akcji, co w jego przypadku należy rozpatrywać w kategoriach plusów. W powietrzu praktycznie nie do ogrania dla rywali.

Kamil Glik 7: Wybiegł na boisko z opaską kapitana i wczuł się w swoją rolę. Dyrygował całym blokiem defensywnym, podpowiadał młodzieży, jak się ustawiać i potrafił podostrzyć, kiedy trzeba było to zrobić, a także... kiedy było to całkowicie zbędne. Dwa razy pogubił się w rozegraniu, co mogło skończyć się źle dla polskiej drużyny.

Arkadiusz Reca 4: Jeden potężny błąd, który mógł kosztować utratę gola. Do tego doszło sporo strat, pustych przebiegów i niedokładnych dośrodkowań. Zresztą, ofensywnych wejść było zdecydowanie za mało.

Krystian Bielik 7: Solidny występ obrońcy bądź pomocnika Derby County. Nie brakowało mu odwagi, by wyprowadzić rajd, nie zawahał się, kiedy trzeba było zastawić i rozegrać. Do tego sporo odbiorów i przechwytów, a to właśnie z tego rozlicza się gracza na pozycji "sześć". Chwilami znikał, łapał oddech.

Grzegorz Krychowiak 8: Dopóki miał siłę, był najlepszym zawodnikiem na boisku. Od 60. minuty widać było, że w ostatnich dniach nie trenował z powodu wstrząśnienia mózgu, ale wcześniej zdołał strzelić gola i był niemal nie do przejścia dla rywala.

Przemysław Frankowski 6: Obiecująca pierwsza połowa i bardzo słaba druga. On, Zieliński i Szymański momentami prezentowali się tak, jakby grali ze sobą całe życie, a niewykluczone, że wszyscy pierwszy raz zobaczyli się na boisku. Dużo dał od siebie, a biorąc pod uwagę, że sezon w MLS zakończył się blisko dwa miesiące temu, trzeba ocenić jego występ pozytywnie.

Sebastian Szymański 7: Nie był tak błyskotliwy jak w październikowych meczach. Pokazał wiele bardzo dobrych zagrań w pierwszej połowie, ale przeplatał je złymi wyborami, zwłaszcza przy próbach współpracy z Recą. Po zmianie stron zgasł.

Piotr Zieliński 8: Pod nieobecność Lewandowskiego poczuł, że to chyba najwyższy czas, by wziąć na siebie większą odpowiedzialność za tę drużynę. To był jego 50. mecz w drużynie narodowej, a wielu jego kolegów z wyjściowego składu nie przekroczyło 10 i widać było, że próbuje, szarpie, napędza akcje i ma wizję na każdą akcję. Nie zawsze wychodziło, ale dobrych momentów było więcej niż tych słabszych. Nie stracił wiele po zmianie pozycji i przejściu z "dziesiątki" na skrzydło. Fizycznie wyglądał najlepiej w ekipie biało-czerwonych.

Krzysztof Piątek 7: Mało widoczny przez większą część spotkania, a jeśli już, raczej daleko od bramki rywali. Kilka razy wyciągnął obrońców i napędził akcję, a w drugiej połowie zrobił to, czego się od niego oczekuje - znalazł się tam, gdzie być powinien i wcisnął piłkę do bramki rywali.

ZMIANY:

Robert Lewandowski 4: Wszedł na murawę z dużym animuszem, ale bardzo szybko zgasł. Polacy opadli z sił, Izrael przejął inicjatywę i piłka rzadko docierała do napastnika.

Mateusz Klich 5: Trochę pobiegał, przejął kilka piłek, powalczył i znowu niczego nie dał w ofensywie.

Dominik Furman: Grał zbyt krótko.

TRENER:

Jerzy Brzęczek 7: Brawo za taktykę na ten mecz, odważne postawienie na młodzież i sprawdzenie, jak drużyna będzie funkcjonowała bez najlepszego piłkarza. Bardzo dobrze wyglądała gra pomocnik, z przyjemnością oglądało się wymianę pozycji i rozgrywanie akcji w trójkątach. Trochę za późno zareagował ze zmianą Krychowiaka. Szkoda, że nie dał pograć trochę dłużej parze Piątek - Lewandowski i przestawił Zielińskiego na skrzydło, bo wtedy nasza drużyna straciła na kreatywności.

RadioZET.pl