Media nie pozostawiają suchej nitki na Barcelonie: "Żałosny występ"

Krzysztof Sobczak
15.02.2017 11:24
FC Barcelona
fot. PAP/EPA

"To była katastrofa, Barcelona była nie do poznania" - napisały hiszpańskie media o wtorkowym meczu piłkarskiego mistrza kraju z Paris Saint-Germain w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Katalończycy przegrali 0:4. Jeszcze nigdy nikt nie odrobił takiej straty w rewanżu.

Zagłosuj

Czy Barcelona awansuje do ćwierćfinału Ligi Mistrzów?

Liczba głosów:

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

"To była najsmutniejsza noc w najnowszej historii Barcelony, może nawet najtrudniejsza w erze Lionela Messiego. PSG było lepsze w każdej formacji, w każdym aspekcie gry. Przewaga gospodarzy była wręcz znieważająca. Co się dzieje z Barceloną? Jakie są przyczyny katastrofy o takich rozmiarach?" - dopytywano w relacji spotkania na stronie internetowej dziennika "Marca".

Zobacz także

W "Mundo Deportivo" oceniono z kolei, że występ Barcelony był "katastrofą".

"To była drużyna bez duszy, bez gry. Upadła z hukiem na ziemię. PSG rozjechała Barcelonę, która nie miała dumy, sił ani umiejętności piłkarskich. Teraz potrzebny jest jej największy cud w historii klubu" - napisano w artykule zatytułowanym "Śmiertelnie ranni".

W gazecie "Sport" podkreślono: "To nie jest Barca". Dziennikarze uważają, że to początek wielkiego kryzysu Katalończyków.

"Ten mecz pachnie końcem jakiegoś etapu. Trener Luis Enrique pokazał swoje najgorsze oblicze, zarówno na murawie, jak i poza nią. Został pokonany taktycznie i psychologicznie" - oceniono.

O nieporadności szkoleniowca napisał także "As".

"Unai Emery dał lekcję Luisowi Enrique. W Paryżu Barcelona przegrała coś więcej niż tylko mecz. To był jeden z najbardziej żałosnych występów w ostatnim czasie, który sprawił, że Blaugrana jest zdana na łaskę cudu na Camp Nou. Na jaw wyszła smutna rzeczywistość: to ekipa w kompletnym rozpadzie taktycznym, fizycznym i psychologicznym" - analizowano.

Dwie bramki po bardzo ładnych strzałach zdobył we wtorek Argentyńczyk Angel Di Maria. "Angel" po hiszpańsku znaczy "anioł", co wykorzystała "Marca" w grze słów: "Angel otworzył wrota do piekła".

Rewanż w stolicy Katalonii zaplanowano na 8 marca.

RadioZET.pl/PAP/KS