Sensacja w Katalonii. Real przegrywa z beniaminkiem

29.10.2017 19:05
sport

Do niespodziewanego rozstrzygnięcia doszło w Gironie, gdzie miejscowa drużyna pokonała 2:1 faworyzowany Real Madryt. Porażka oznacza dla mistrzów Hiszpanii już 8 pkt straty do Barcelony.

Real fot. PAP/EPA

Do końca nie wiadomo było, czy spotkanie w ogóle się odbędzie, a to z uwagi na napiętą w ostatnich dniach atmosferę. Jej powodem jest czwartkowa decyzja katalońskiego parlamentu, który w tajnym głosowaniu zdecydował o rozpoczęciu procedury odłączenia się od Hiszpanii. W reakcji na to, rząd w Madrycie, za zgodą senatu, ogłosił, że przejmuje władzę w regionie.

Władze La Liga, pomimo kilkudniowych narad, uznali, że bezpieczeństwo zawodników nie jest zagrożone i że mecz może zostać rozegrany. Jak się okazało, miejscowi fani przeżyli wyjątkowe chwile.

Na boisku widać było, że gospodarzom zależy, aby zaprezentować się z jak najlepszej strony. Już w 11 minucie mogli oni objąć prowadzenie, ale piłka trafiła w słupek. Chwilę później jednak było 1:0 dla Realu - Isco dobił strzał z dystansu Cristiano Ronaldo. Taki rezultat utrzymał się do przerwy.

Po zmianie stron wszystko jednak uległo zmianie, a dramat "Królewskich" rozegrał się między 53 a 58 minutą. Najpierw wyrównał Cristian Stuani, a następnie zwycięską bramkę zdobył Pablo Maffeo.

Taki wynik utrzymał się już do końca meczu. Sensacyjna porażka sprawia, że podopieczni Zinedine'a Zidane'a zajmują w Primera Division 3. miejsce z dorobkiem 20 pkt. Do drugiej Valencii tracą 4 oczka, a do liderującej Barcelony aż 8.

RadioZET.pl/sport.pl/MP

Oceń