Ekstraklasa: grad goli w Krakowie, Górnik powiększył przewagę

03.12.2017 20:47
xxx sport

Górnik Zabrze, po niezwykle emocjonującym spotkaniu, pokonał w Krakowie Wisłę 3:2. Dzięki tej wygranej podopieczni Marcina Brosza umocnili się na pierwszym miejscu w tabeli ekstraklasy.

Górnik Zabrze fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Piłkarzom przyszło rywalizować w trudnych warunkach, przy padającym śniegu. Mimo to murawa nie prezentowała się źle i można było przeprowadzać składne akcje.

Obydwa zespoły zaczęły ostrożnie i nie podejmowały zbytniego ryzyka. Przewagę posiadali zabrzanie, lecz defensywa Wisły spisywała się bez zarzutu i nie dopuszczała do sytuacji strzeleckich. Najgroźniej pod bramką Michała Buchalika było, gdy Górnik wykonywał rzuty wolne lub rożne. Dwa razy po dośrodkowaniach Rafała Kurzawy strzelał Dani Suarez, ale nie zdołał trafić w bramkę.

Zagłosuj

Czy Górnik Zabrze zostanie mistrzem Polski?

Wisła starała się kontratakować i w 21. minucie objęła prowadzenia. Maciej Sadlok zszedł do środka i oddał strzał zza pola karnego. Tomasz Loska sparował piłkę, lecz dopadł do niej Rafał Boguski i skierował do siatki. To był drugi gola pomocnika Wisły w tym sezonie. Poprzednio na listę strzelców wpisał się w 29 lipca, gdy "Biała Gwiazda" w... Zabrzu. 10 minut później przed szansą podwyższenia wyniki stanął Jeus Imaz, który dostał podanie od Carlitosa. Hiszpan był sam przed bramkarzem, ale z ostrego kąta trafił w boczną siatkę.

Drugą połowę Wisła zaczęła w kiepskim stylu i kompletnie oddała inicjatywę Górnikowi. Goście do wyrównania doprowadzili w 55. minucie, gdy swoją 19. bramkę w tym sezonie zdobył z rzutu karnego lider klasyfikacji strzelców Igor Angulo. Decyzja o przyznaniu "11" arbiter Daniel Stefański podjął po konsultacji z sędzią obsługującym VAR i obejrzeniu sytuacji na monitorze. Okazało się, że Zoran Arsenic po strzale Szymona Żurkowskiego zagrał piłkę ręką.

Gospodarze nie wyciągnęli żadnych wniosków i wciąż pozwalali na wiele Górnikowi, który wyraźnie dominował w środku pola. W 63. minucie goście objęli prowadzenie, a piłkę do siatki bezpośrednio z rzutu rożnego posłał Kurzawa. To było pierwsze trafienie w ekstraklasie tego zawodnika, który jest najlepszym asystującym ligi.

Gdy w 72. minucie Michał Buchalik przepuścił niezbyt groźny strzał w środek bramki Żurkowskiego, wydawało się, że losy meczu zostały już rozstrzygnięte, zwłaszcza że chwilę później drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Arkadiusz Głowacki i Wisła kończyła mecz w dziesiątkę.

Efektowna indywidulana akcja i precyzyjny strzał Carlitrosa sprawiły jednak, że miejscowi mogli liczyć na remis. Chaotyczne ataki Wisły nie przyniosły jednak efektu. Za to Górnik był bliski podwyższenia wyniki. Angulo przegrał pojedynek z Buchalikiem, a po strzale Macieja Ambrosiewicza piłka odbiła się od poprzeczki.

RadioZET.pl/PAP/mw

Oceń