Zamknij

Szef FIFA murem za UEFA w "wojnie" z Superligą. Możliwe kolejne sankcje

20.04.2021 14:09
Gianni Infantino krytykuje plan powołania Superligi
fot. PAP/EPA

Gianni Infantino, obecnie prezydent FIFA, a niegdyś sekretarz generalny UEFA, na kongresie europejskiej federacji w Montreux skrytykował plan powołania Superligi.  - Jeśli jacyś klubowi decydenci chcą wprowadzać nowy porządek, muszą wziąć na siebie odpowiedzialność za to, co robią i liczyć się z konsekwencjami swych czynów - mówił działacz. Jednocześnie wyraził chęć podjęcia dialogu ze zbuntowaną dwunastką.

  • Gianni Infantino zabrał głos ws. Superligi
  • Prezydent FIFA jednoznacznie potępił plan powstania tych rozgrywek i zagroził konsekwencjami dwunastu klubom założycielskim
  • FIFA stoi murem w tym sporze za UEFA

Superliga to pomysł dwunastu europejskich klubów na wyjście z kryzysu finansowego po pandemii COVID-19. W rozgrywkach miałoby występować 20 europejskich klubów, a stałe miejsce mieliby założyciele: Chelsea, Arsenal, Manchester City, Manchester United, Tottenham Hotspur, Liverpool, Real Madryt, FC Barcelona, Atletico Madryt, Juventus, AC Milan i Inter Mediolan.

Projekt spotkał się z powszechną krytyką. Swoje zaniepokojenie wyraził m.in. Thomas Bach, przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, a także pozostałe kluby "wykluczone" z możliwości gry w Superlidze. Najgłośniej protestuje oczywiście UEFA, która straciłaby monopol na europejskie rozgrywki, a ranga Ligi Mistrzów i Ligi Europy diametralnie by spadła. Oświadczenie wydała FIFA, a we wtorek głos w sprawie zabrał osobiście prezydent tej organizacji Gianni Infantino.

Infantino: "Nie daję przyzwolenia na Superligę"

Gianni Infantino bierze udział w Kongresie UEFA w Montreux. Swoje przemówienie rozpoczął od tego, o czym chciał mówić, m.in. o MŚ 2022 oraz malejącej aktywności dzieci w związku z obostrzeniami wprowadzonymi na czas pandemii COVID-19, ale wydarzenia ostatnich godzin zmusiły go to zmiany treści i zabrania głosu na temat Superligi.

Prezydent FIFA pogroził palcem założycielom tych rozgrywek i przestrzegł, że - tak jak UEFA - również międzynarodowa federacja może zastosować sankcje wobec dwunastki.

- FIFA jest organizacją, zbudowaną na głębokich sportowych wartościach i statucie. Statucie, który przyjęły federacje, ale też kluby. Jako FIFA nie dajemy przyzwolenia na Superligę. Jesteśmy z UEFĄ, jesteśmy z kibicami, którzy prezentują swoje niezadowolenie. Jako prezydent FIFA, daję im moje pełne poparcie - mówił Szwajcar.

- Superliga zakłada projekt czegoś, co jest poza systemem FIFA i UEFA. Superliga jest zamkniętym sklepem, jest hamulcem dla lig i dla obecnych instytucji. To dlatego się na nią nie godzimy - dodał. W dalszej części tłumaczył, że rywalizacja i możliwość awansu napędzają futbol.

Superliga: FIFA będzie wyciągać konsekwencje?

- Jeśli jacyś klubowi decydenci chcą wprowadzać nowy porządek, muszą wziąć na siebie odpowiedzialność za to, co robią i liczyć się z konsekwencjami swych czynów. Muszą zrozumieć, że biorą na siebie odpowiedzialność za zmienianie zasad, które w futbolu funkcjonują nie od dekad, ale od wieku - tłumaczył Infantino.

Szef FIFA przyznał, że jest gotów do dialogu, ale chęć porozumienia muszą wykazywać wszystkie zainteresowane strony.

Docelowo w Superlidze ma grać 20 drużyn - 15 stałych członków oraz pięć drużyn wyłonionych w kwalifikacjach. Przystąpienia do rozgrywek odmówiły Bayern Monachium, Borussia Dortmund i FC Porto. Z PSG - jak zdradził Florentino Perez w rozmowie z "Chiringuito" - nikt nie rozmawiał.

RadioZET.pl/sport.pl