Buffon: Chcę, by ludzie byli smutni, gdy zakończę karierę

Krzysztof Sobczak
04.05.2017 11:30
Gianluigi Buffon i Kylian Mbappe
fot. PAP/EPA

- W dniu, gdy zakończę karierę chcę, aby ludzie za mną zatęsknili i byli smutni z tego powodu - powiedział Gianluigi Buffon po zwycięstwie Juventusu z Monaco w półfinale Ligi Mistrzów. Środowe wydarzenia skomentował też obrońca reprezentacji Polski, Kamil Glik.

Zagłosuj

Czy Monaco odrobi straty i awansuje do finału LM?

Liczba głosów:

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

"Stara Dama" nie pozostawiła złudzeń liderowi Ligue 1 i po dwóch golach Gonzalo Higuaina jest już bardzo blisko finału Champions League. Dla Monaco, które w swoich szeregach ma wielu młodych zawodników, już półfinał jest dużym osiągnięciem.

Zobacz także

"Szacunek za wczoraj"

- Oczywiście jeśli grasz w półfinale myślisz, że możesz awansować do finału. Wyszliśmy na boisko wiedząc, że będzie to trudny mecz. Wynik nie jest dla nas tragedią. Celem jest wygranie w Ligue 1 - ocenił po meczu Kamil Glik, jedyny Polak w najlepszej czwórce Ligi Mistrzów.

Polak opublikował również wymowne zdjęcie, na którym jest... w tle. Główną postacią jest golkiper Juventusu. - Gianluigi Buffon szacunek za wczoraj, ale pamiętaj, że jest jeszcze rewanż - napisał stoper biało-czerwonych.

"Chcę, żeby byli smutni"

Buffon był jednym z bohaterów "Starej Damy". W pierwszej połowie instynktownie obronił uderzenie Kyliana Mbappe, a po przerwie nie dał się pokonać Falcao i Germainowi. Dzięki niemu i doskonałej postawie obrońców Juventus w fazie pucharowej nie stracił jeszcze gola.

- W każdym spotkaniu chcę pokazać, że mimo wieku należę do światowej czołówki. Ciężko trenuję, by osiągać cele. W dniu, gdy zakończę karierę chcę, aby ludzie za mną zatęsknili i byli smutni z tego powodu - powiedział 39-letni golkiper, który wciąż uważany jest za jednego z najlepszych w swoim fachu.

Do pełni szczęścia brakuje mu jednak zwycięstwa w Lidze Mistrzów - do tej pory miał dwie szanse i obie zakończyły się niepowodzeniem. W 2003 roku Juventus przegrał w finale z Milanem, a przed dwoma laty musiał uznać wyższość Barcelony.
Po pierwszych meczach półfinałowych wszystko wskazuje na to, że Buffon dostanie trzecią okazję. W drugiej parze broniący tytułu Real Madryt pokonał Atletico aż 3:0 i finał Juventus - Real jest bardzo - nomen omen - realny.

RadioZET.pl/Onet/Przegląd Sportowy/UEFA/KS