Dni Gennaro Gattuso w Milanie są policzone. Jest już kandydat na jego następcę

Krzysztof Sobczak
30.04.2019 10:01
Gennaro Gattuso
fot. PAP/EPA

Gennaro Gattuso otrzymał ograniczony kredyt zaufania od władz Milanu. Były pomocnik dokończy sezon w roli trenera "Rossonerich", ale na przedłużenie kontraktu nie powinien liczyć nawet wtedy, gdy drużyna zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów. Jest już nawet kandydat na jego następcę - to Eusebio di Francesco.

Zagłosuj

Czy Milan zdoła zakwalifikować się do Ligi Mistrzów?

Liczba głosów:

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W ostatnich siedmiu spotkaniach ligowych AC Milan zdobył tylko pięć punktów, a po drodze odpadł jeszcze z Pucharu Włoch - zatrzymał się na półfinale po dwumeczu z Lazio Rzym (0:0, 0:1). Fatalna passa w Serie A i dobra postawa konkurentów do 4. miejsca - Atalanty Bergamo, Romy i Torino - zaowocowała spadkiem aż na 7. miejsce, nawet poza granicę dającą prawo startu w Lidze Europy. To zachwiało i tak słabą pozycją Gattuso.

Zobacz także

Były reprezentant Włoch krytykowany jest ze wszystkich stron, przede wszystkim za fatalny styl gry zespołu i nieumiejętność reakcji na boiskowe wydarzenia. Po ostatniej porażce z Torino mówiło się, że Rino zostanie zwolniony w trybie natychmiastowym. Spotkanie z zarządem trwało ponad godzinę i, zdaniem włoskich mediów, zakończyło się kompromisem - Gattuso zostanie do końca sezonu, a potem będzie się musiał spakować bez względu na wyniki.

Eusebio di Franscsco zastąpi Gattuso w Milanie?

"La Gazzetta dello Sport" przekonuje, że następcą obecnego trenera Milanu zostanie Eusebio di Francesco, który od marca pozostaje bez pracy. Wówczas stracił posadę w Romie, a wcześniej prowadził m.in. Lecce i Sassuolo.

Zimą piłkarzem Milanu został Krzysztof Piątek. Polski napastnik szybko zdobył zaufanie Gattuso, ale w ostatnim okresie ich relacje są dość napięte. Włoch skrytykował reprezentanta biało-czerwonych za zbyt statyczną postawę i posadził go na ławce z przegranym spotkaniu z Torino (0:2). Di Francesco wie, jak pracować z napastnikami, bo pod jego wodzą najlepszy okres w karierze przeżywał Domenico Berardi, a narzekać nie mógł także m.in. Edin Dzeko.

RadioZET.pl/La Gazzetta dello Sport/KS