Zamknij

Gabriel Słonina powiedział "nie" reprezentacji Polski. Kadra traci wielki talent

Maciej Walasek
20.05.2022 22:15
Gabriel Słonina i Czesław Michniewicz
fot. Łączy Nas Piłka/Twitter screen

Gabriel Słonina nie będzie grał dla reprezentacji Polski. Amerykański bramkarz, który otrzymał powołanie od Czesława Michniewicza, postawił na kadrę USA. - Moje serce jest amerykańskie - skwitował.

Gabriel Słonina to amerykański bramkarz polskiego pochodzenia. 18-latek znalazł się na liście powołanych piłkarzy reprezentacji Polski na czerwcowe mecze Ligi Narodów. Po kilku dniach zawodnik opublikował post w mediach społecznościowych, informując, że nie zjawi się na zgrupowaniu, ponieważ wybrał Stany Zjednoczone.

Słonina, którego rodzica pochodzą z Tarnowa zamieścił na Twitterze obszerne oświadczenie, argumentując swoją decyzję. Poniżej przedstawiamy jego pełną treść:

"Marzeniem każdego sportowca jest możliwość reprezentowania swojego kraju na najwyższym międzynarodowym poziomie. Na ten zaszczyt i możliwość zapracowuje się ciężką pracą, wytrwałością i poświęceniem. Zawsze uważałem się za Polaka w pierwszym pokoleniu, który jest bardzo dumny ze swoich korzeni i dziedzictwa. Moi rodzice, podobnie jak wiele innych osób, wyemigrowali do USA w poszukiwaniu lepszych możliwości i szansy na odniesienie sukcesu w nowym kraju.

Gabriel Słonina nie chce grać w reprezentacji Polski

Od jakiegoś czasu wiem, że mam wyjątkowy przywilej bycia obywatelem dwóch państw. Chociaż nigdy się nad tym nie zastanawiałem, bo po prostu uwielbiam wszystko, co związane z moimi korzeniami i dziedzictwem, to po prostu ja! Wiem jednak, że w sporcie trzeba podjąć decyzję, dla kogo chce się rywalizować na arenie międzynarodowej" - czyatmy.

"Być Polakiem to znaczy być niezwykle pracowitym, mieć wiarę, nigdy nie przyjmować odmowy, przetrwać trudne chwile i dbać o rodzinę. Kocham wszystko, co wiąże się z moim dziedzictwem, od ludzi, przez jedzenie, po miasta. Jestem też niezmiernie wdzięczny za możliwość gry dla Polski.

Mimo to, moje serce jest amerykańskie. Ten kraj dał mi i mojej rodzinie wszystkie możliwości, o jakie tylko mogłem prosić. Popychał mnie do sportu i wspierał w dobrych i złych chwilach. Rozumiem przywilej noszenia godła, a jedynym momentem, w którym spuszczę głowę, będzie jej ucałowanie. Ameryka jest dla mnie domem i to właśnie ją będę reprezentował.

Dziękuję wszystkim za wsparcie i zrozumienie" - zakończył.

RadioZET.pl