Chelsea – Arsenal: Fala krytyki po finale Ligi Europy, kibice wściekli

Maciej Walasek
30.05.2019 10:28
Chelsea
fot. PAP/EPA

Finał Ligi Europy w Baku jest szeroko krytykowany w świecie piłki nożnej. Media nie pozostawiły suchej nitki na organizatorach i zwróciły uwagę na nieumiejętną organizację meczu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zagłosuj

Czy finał Ligi Europy mógłby w przyszłości znów odbyć się w Azerbejdżanie?

Liczba głosów:

Finał Ligi Europy jeszcze przed meczem był szeroko komentowany w świecie piłki nożnej. Kibicom nie podobało się samo miejsce rozgrywania spotkania. Decyzja o lokalizacji finału w Baku wywołała sporo kontrowersji. Organizacje walczące o prawa człowieka od lat mają zastrzeżenia do działań lokalnych władz w tej dziedzinie. Rząd azerski z kolei traktuje sport jako element promocji kraju i poprawy wizerunku, m.in. w 2015 roku w Baku odbyła się pierwsza edycja Igrzysk Europejskich, od 2017 roku na ulicznym torze w stolicy odbywa się wyścig Grand Prix Formuły 1, a teraz przyszła kolej na prestiżową imprezę piłkarską.

Zobacz także

Finał Ligi Europy: Kibice zwracali bilety

Mecz Chelsea – Arsenal miał być wielkim świętem dla angielskich kibiców. Tymczasem fani obu drużyn nie byli w stanie podjąć się tak dalekiej podróży do Azerbejdżanu, dlatego oddając wejściówki na finał Ligi Europy apelowali do UEFA, aby w przyszłości nie podejmowano takich decyzji.

Brak sympatyków londyńskich zespołów przełożył się na atmosferę, a raczej jej brak. Spotkanie nie przypominało wielkiego finału, lecz sparing, a widok  pustych krzesełek na Stadionie Olimpijskim w Baku raził w oczy. W dodatku nie popisali się fani, którzy zjawili się na obiekcie, gdzie zabrakło żywiołowego dopingu. Wiele spodziewano się zwłaszcza po sympatykach Arsenalu, ponieważ przed meczem doszło do kontrowersyjnej decyzji z Henrichem Mchitarjanem, który przez fatalną sytuację dyplomatyczną na linii Azerbejdżan-Armenia zrezygnował z przyjazdu do stolicy Azerbejdżanu w obawie o swoje bezpieczeństwo.

Mimo całej sytuacji, kibice Arsenalu nie okazali żadnego wsparcia swojemu pomocnikowi, a na trybunach zabrakło chociażby małego gestu solidarności z Mychitarianem.

Ostatecznie po puchar Ligi Europy sięgnęła Chelsea, która pokonała Kanonierów 4:1.

RadioZET.pl/sportowefakty.pl, Twitter/MW