Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Henrikh Mkhitaryan nie poleci na finał Ligi Europy. Arsenal boi się o bezpieczeństwo piłkarza

21.05.2019 15:03
sport

Henrikh Mkhitaryan nie zagra w finale Ligi Europy w Baku. Ormianin nie poleci do Azerbejdżanu, ponieważ Arsenal obawia się o jego bezpieczeństwo.

Arsenal Londyn fot. AFP/EAST NEWS

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Henrikh Mkhitaryan nie wystąpi w finale Ligi Europy, który rozegrany zostanie 29 maja. Przyczyną nie jest kontuzja piłkarza, ale…konflikt polityczny pomiędzy Azerbejdżanem a Armenią. Spór toczy się o tereny Górskiego Karabachu, w wyniku czego Ormianie mają zakaz wstępu na teren Azerbejdżanu. Jako że zawodnik Kanonierów jest gwiazdą Armenii, przepis dotyczy także jego. Mimo to UEFA zapewniała, że 30-latek otrzyma specjalne pozwolenie na finał LE.

Chociaż Arsenal mógł liczyć na pomoc organizacji, klub postanowił dmuchać na zimne i nie zabierać pomocnika ze sobą. Wobec tego zespól z północnego Londynu wydał oświadczenie w tej sprawie.

Finał Ligi Europy 2019 Arsenal - Chelsea: gdzie i kiedy obejrzeć? [TRANSMISJA TV, ONLINE]

Mkhitaryan nie poleci na finał LE: Oświadczenie Arsenalu

- Po rozważeniu wszystkich opcji oraz konsultacji z rodziną Mickiego, podjęliśmy decyzję, że piłkarz nie znajdzie się w kadrze wylatującej do Baku. Poinformowaliśmy UEFA o naszych obawach, wobec zaistniałej sytuacji – brzmi komunikat.

-  Mkhitaryan miał kluczowy udział w naszym awansie do finału, dlatego jest to ogromna strata dla drużyny. Jesteśmy bardzo zawiedzeni, że zawodnik opuści finał europejskich rozgrywek w obliczu takich okoliczności. Bardzo rzadko zdarza się taka sytuacja w karierze piłkarskiej. Micki będzie trenował z drużyną do momentu wylotu do Baku.

Finał Ligi Europy, który odbędzie się w stolicy Azerbejdżanu budzi sporo kontrowersji. Poza wysokimi cenami biletów, wielu Brytyjczyków zrezygnowało z udania się Baku na „angielski finał”. Anglików zniechęciła taże dostępność hoteli oraz liczba połączeń lotniczych.  

RadioZET.pl/polsatsport.pl/MW

Oceń