Zamknij

Co z wygasającym kontraktem Brzęczka? Boniek: Umowa nie gwarantuje przedłużenia do 2021

31.03.2020 12:30
Zbigniew Boniek może nie przedłużyć kontraktu Jerzemu Brzęczkowi
fot. Piotr Molecki/East News

Zbigniew Boniek w rozmowie z Kanałem Sportowym nie chciał zdradzić, czy Jerzy Brzęczek poprowadzi reprezentację Polski na mistrzostwach Europy. We wtorek UEFA potwierdziła przeniesienie Euro na 2021 rok, ale selekcjonerowi kontrakt z kadrą wygasa w tym roku.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Kiedy reprezentacja Polski pod wodzą Jerzego Brzęczka świętowała na PGE Narodowym awans na Euro 2020, nikomu przez głowę nie przeszło, że turniej może zostać przełożony. Niestety, w obliczu pandemii koronawirusa, UEFA podjęła decyzję o przeniesieniu imprezy na 2021 rok. Oprócz tego należy dodać, że mimo niezadowolenia wielu kibiców, którzy domagali się zwolnienia Jerzego Brzęczka, Zbigniew Boniek gwarantował, że trener utrzyma posadę. Jednak umowa byłego szkoleniowca Wisły Płock wygasa wraz z końcem bieżącego roku. Tu pojawia się pytanie, czy kontrakt zostanie przedłużony na Euro?

- Na pewno nie chciałbym dziś na ten temat dyskutować. Nie ma klauzuli, która mówi, że awans gwarantuje prowadzenie drużyny na Euro. Była tylko taka, która po awansie z automatu przedłużała kontrakt do końca lipca 2020 roku – powiedział w Kanale Sportowym prezes PZPN.

W trakcie połączenia Boniek wyjaśnił, że w razie niedokończenia sezonu PKO Ekstraklasy, PZPN ma przygotowany plan.

- Jako związek mamy przygotowany plan na taką ewentualność, choć życie podpowiada z czasem różne rozwiązania. Ja nie chcę nikogo skrzywdzić, ale w sytuacjach wyjątkowych nie mogą być wszyscy zadowoleni. Ciekawą teorią jest wcześniejsze powiększenie ligi do 18 zespołów. Możemy to brać pod uwagę. Na pewno nie będziemy chcieli podjąć decyzji nieroztropnych – przekonywał.

Ponadto Boniek zaznaczył, że termin młodzieżowych ME do lat 21 nie uległ zmianie i odbędzie się w 2021 roku, ale nie w czerwcu. Jednak data nie została jeszcze ustalona. Jednocześnie prezes PZPN ujawnił, że finał Ligi Europy w Gdańsku może zostać rozegrany jedynie z polskimi kibicami na trybunach. Taka wersja jest prawdopodobna, jeżeli imprezy masowe znów będą dozwolone, a granice nadal pozostaną zamknięte. Poza tym UEFA zastanawia się nad formułą Final Four, która miałaby zostać zastosowana przy najważniejszych spotkaniach LM i LE.

- Powstała specgrupa, która w przypadku zielonego światła ustali terminarz europejskich pucharów. Wszystko zależy, kiedy zostaną wznowione rozgrywki. Faktycznie może dojść do Final Four, jest taka koncepcja – powiedział Zbigniew Boniek.

RadioZET.pl