Zamknij

Mieszkańcy Bilbao nie chcą Euro 2021. W sobotę odbył się protest [WIDEO]

11.04.2021 15:11
Mieszkańcy Bilbao nie chcą Euro 2021
fot. PAP/EPA

Bilbao, jedno z miast-gospodarzy Euro 2021, arena spotkania Hiszpania - Polska, może ostatecznie stracić miano współorganizatora turnieju. I nie chodzi tylko o brak gwarancji udziału kibiców w meczach na San Mames, ale także o nastroje społeczne. W sobotę odbył się protest mieszkańców w tej sprawie.

  • W Bilbao odbył się protest przeciwko organizacji Euro 2021
  • Na San Mames ma się odbyć spotkanie Hiszpania - Polska w grupie E
  • Miasto z Kraju Basków i tak może stracić organizację turnieju, gdyż nie jest w stanie zapewnić udziału kibiców w meczach na tym obiekcie

Bilbao, Dublin, Monachium i Rzym - te cztery miasta są na cenzurowanym w UEFA po tym, jak nie zgodziły się na udział kibiców w rozpoczynającym się 11 czerwca Euro 2021. Mecz otwarcia Włochy - Turcja ma się odbyć na Stadio Olimpico w Rzymie, ale i to stoi pod znakiem zapytania. Z niepewnością musi mierzyć się też reprezentacja Polski, która miała stacjonować i grać w Dublinie, a na jedno spotkanie z Hiszpanią miała udać się do Kraju Basków. Obie lokalizacje mogą jednak stracić turniej.

Przy okazji Bilbao powstało jednak spore zamieszanie. Początkowo radio COPE informowało, że władze miasta dadzą gwarancję na udział ok. 13 tys. fanów (25 procent pojemności San Mames), ale później nastąpiło dementi ze strony Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej (RFEF). W oświadczeniu RFEF uznano, że nie ma możliwości, by zapewnić bezpieczństwo wszystkim uczestnikom spotkań.

Protest w Bilbao przed Euro 2021

Sytuacji nie ułatwiają również nastroje społeczne. Mieszkańcy miasta w sobotę zorganizowali protest przeciwko organizacji Euro 2021. Wzięło z nim udział kilkaset osób. To przy blisko 350 tysiącach zameldowanych nie robi może wielkiego wrażenia, ale pokazuje, że w trakcie turnieju może dojść do podobnych incydentów.

Wspomniane cztery miasta mają czas do 19 kwietnia, by zmienić zdanie. W innym przypadku Komitet Wykonawczy UEFA odbierze im miano gospodarza i będzie musiał poszukać nowych lokalizacji spotkań turnieju. Gdzie może zagrać reprezentacja Polski?

Jeśli nie Bilbao i Dublin, to prawdopodobnie Sewilla i Londyn. O takiej ewentualności przed kilkoma dniami pisał na Twitterze prezes PZPN Zbigniew Boniek. Wcześniej media, m.in. "Marca", informowały o możliwości przeniesienia tych meczów do Madrytu i Manchesteru, ale to wydaje się mniej prawdopodobną opcją.

RadioZET.pl/Marca/sport.pl