Zamknij

Polska - Słowacja: Wpadka na początek Euro 2021. Zawiedli prawie wszyscy [OCENY]

14.06.2021 20:14
Polska - Słowacja OCENY
fot. PAP

Polska - Słowacja: OCENY (skala 1-10). Reprezentacja Polski w pierwszym meczu Euro 2021 przegrała ze Słowacją 1:2 i już na początku skomplikowała sobie kwestię awansu do 1/8 finału turnieju. Kto był najlepszy, a kto najgorszy w ekipie biało-czerwonych? ZOBACZ OCENY po meczu Polska - Słowacja.

  • Reprezentacja Polski przegrała na inaugurację Euro 2021 ze Słowacją 1:2
  • Biało-czerwoni kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Grzegorza Krychowiaka
  • Sprawdź OCENY po meczu Polska - Słowacja: kto najlepszy, kto najgorszy?

Polska - Słowacja OCENY. Po pierwszej połowie wszyscy zasługiwali na notę "1". Może Piotr Zieliński na zachętę dostałby "2", bo był aktywny, brał piłkę i ciężar gry na siebie, tylko nie rozumiał się z kolegami. Pozostali zagrali poniżej jakiejkolwiek krytyki, zwłaszcza Kamil Jóźwiak i Bartosz Bereszyński zamieszani w utratę gola.

W szatni Paulo Sousa i zapewne kapitan Robert Lewandowski musieli wprowadzić w życie plan Sir Alexa Fergusona - "suszarkę", bo na drugą odsłonę biało-czerwoni wyszli kompletnie odmienieni. Potrzebowali 33 sekund, by doprowadzić do wyrównania. Dominacja trwała do 62. minuty, gdy czerwoną kartkę zarobił Grzegorz Krychowiak.

- Słowacja [OCENY]: kto najlepszy, kto najgorszy?

Wojciech Szczęsny 1: Jak coś leciało w bramkę, to przepuścił, jak nie leciało, to sam sobie wbił. Oczywiście miał trochę pecha przy pierwszym trafieniu, ale to jest chyba jego "klątwa" pierwszych meczów na turnieju rangi mistrzowskiej. Może powinien grać od drugiego? Na pocieszenie otrzymuje miano pierwszego bramkarza w historii mistrzostw Europy, który zanotował samobója w mistrzostwach Europy. Gratulujemy.

Bartosz Bereszyński 1: Kompromitacja przy pierwszym golu, gdy dał się rozhuśtać i ośmieszyć przez Roberta Maka. Odwracanie się plecami do napastnika to wstyd w szkole podstawowej, a co dopiero w r eprezentacji Polski.

Kamil Glik 2: Wygrał kilka główek, zagrał kilka razy na wyprzedzenie, ale to od niego otarła się piłka przy premierowym golu Słowaków. Nie pomógł też przy trefieniu Skriniara.

Jan Bednarek 2: Powinien strzelić gola na 2:2, ale oczywiście uderzył nieczysto słabszą lewą nogą. W obronie też nie pomagał za bardzo, również zawinił przy bramce stopera Interu Mediolan.

Maciej Rybus 4: Plus za włączenie się w akcję ofensywną i asystę przy trafieniu Karola Linettego. Haraslin nie pohasał na jego flance, a to właśnie o te pojedynki - poza stałymi fragmentami gry - najbardziej się obawialiśmy. Zawodnik Lokomotiwu Moskwa nie trenował przez część zgrupowania, dlatego mimo wszystko jego występ należy ocenić pozytywnie.

Kamil Jóźwiak 1: Beznadziejny. Po prostu. Spalił się. Straty na własnej połowie, straty na połowie rywala, niedokładne podania, złe wybory, dryblingi do środka, na które rywale tylko czekali. Koszmarny występ.

Karol Linetty 4: Jeden z najlepszych piłkarzy w polskim zespole. W pierwszej części zaliczył kilka strat, niedokładnych podań, ale zaraz po wyjściu z szatni wpisał się na listę strzelców, a miał jeszcze okazję na drugie trafienie. Jego zejście z boiska było tak samo duży zaskoczeniem jak wyjście w podstawowym składzie.

Grzegorz Krychowiak 1: Pierwszą żółtą kartkę zarobił po błędzie Kamila Jóźwiaka, próbując ratować sytuację. Drugiej mógł uniknąć, ale niestety się nie udało i przez blisko pół godziny biało-czerwoni musieli grać w osłabieniu. Przez godzinę prezentował się słabo, od początku był za bardzo pobudzony, przemotywowany i niepotrzebnie niekiedy zbyt ostro traktował rywali. Do tego znowu zwalniał grę. Lepiej, by nie brał się za drybling.

Mateusz Klich 5: Najlepszy piłkarz w polskim zespole. Pierwsze kontakty z piłką miał nerwowe, ale wraz z upływem czasu zyskiwał pewność siebie. Pracował w obronie i w ataku, a jego podanie do Macieja Rybusa w akcji bramkowej to czysta futbolowa poezja.

Piotr Zieliński 3: Gasł z każdą minutą. Miał bardzo dobre momenty w pierwszej fazie spotkania, gdy balansem ciała z łatwością ogrywał rywali i szukał niekonwencjonalnych dwójkowych zagrań czy to z Lewandowskim, czy z Linettym. Po przerwie nie był już tak aktywny.

Robert Lewandowski 2: Mnóstwo walki ze stoperami rywali i tyle samo niedokładności. Zaskakująco słaby występ kapitana reprezentacji Polski.

ZMIANY

Przemysław Frankowski 2: Wszedł na boisko na pozycję ofensywnego pomocnika i chyba kilka razy nawet dotknął piłkę. Najważniejsze, że nie przeszkadzał.

Tymoteusz Puchacz 3: Jedna niezła wrzutka, jeden bardzo dobry powrót, który najpewniej zapobiegł utracie trzeciego gola. Paradoksalnie lewe wahadła wyglądały dziś przyzwoicie, a właśnie o tę pozycję obawialiśmy się najbardziej.

Jakub Moder 2: Niczego nie wniósł.

Karol Świderski 2: Znowu mógł zostać bohaterem ostatniej akcji, ale Dubravka obronił jego strzał.

TRENER

Paulo Sousa 2: Brawo za odwagę i wprowadzenie Karola Linettego, to z jednej strony, z drugiej zaś - po co było upieranie się przy grze trójką napastników, nawet wiedząc już, że nie będzie Arkadiusza Milika i Krzysztofa Piątka, gdy na kluczowy mecz wystawia się jednego snajpera i dwóch ofensywnych pomocników? Zmianami też dziś nie pomógł. Plus za motywację w przerwie, bo na drugą połowę wyszła inna drużyna.

RadioZET.pl