Zamknij

Boniek stawia ultimatum Milikowi: Albo zacznie grać, albo nie pojedzie na Euro

12.01.2021 14:42
Boniek stawia ultimatum Milikowi
fot. Kamil PIKLIKIEWICZ/East News

Arkadiusz Milik dostał ultimatum, ale też pewnego rodzaju motywację od prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniewa Bońka. Polski napastnik w zimowym okienku transferowym musi zmienić klub i zacząć grać, jeśli myśli o wyjeździe na przełożone z powodu pandemii COVID-19 Euro 2021.

  • Arkadiusz Milik ostatni mecz w barwach Napoli rozegrał 8 sierpnia w Lidze Mistrzów z Barceloną
  • Latem miał przenieść się do Juventusu, ale negocjacje zakończyły się fiaskiem
  • Napastnik "Azzurrich" nie gra od kilku miesięcy i może nie pojechać na Euro 2021, o czym na antenie radia Kiss Kiss mówił prezes PZPN Zbigniew Boniek

Arkadiusz Milik jeszcze pół roku temu miał ugruntowaną pozycję w SSC Napoli i był jednym z pewniaków do wyjazdu na Euro 2020. Turniej jednak przełożono, a sytuacja Polaka diametralnie się zmieniła. Napastnik biało-czerwonych nie chciał przedłużyć kontraktu z ekipą spod Wezuwiusza, popadł w konflikt z właścicielem Aurelio de Laurentiisem, a latem fiaskiem zakończyły się negocjacje między Napoli a Juventusem. Milik nie został zgłoszony do rozgrywek Serie A oraz Ligi Europy i od kilku miesięcy ćwiczy indywidualnie.

Mimo braku gry, a nawet regularnych treningów z kolegami z drużyny mógł liczyć na zaufanie selekcjonera reprezentacji Polski Jerzego Brzęczka, ale w każdym jesiennym spotkaniu prezentował się koszmarnie. Wygląda na to, że tego kredytu nie spłacił, a teraz jeszcze gorzkie słowa w jego kierunku wystosował prezes PZPN Zbigniew Boniek.

Boniek o sytuacji Milika. Mówi o powołaniu na Euro 2021

- Myślę, że to normalne, że nie będzie mógł zagrać w mistrzostwach Europy, jeśli zostanie w Neapolu po styczniowym okienku transferowym - powiedział "Zibi" na antenie neapolitańskiego radia Kiss Kiss.

- Ta sytuacja bardzo mnie zaskakuje, ale rozumiem Napoli, które bardzo mu pomogło. Prawnicy Milika mogli zrobić to lepiej. Jego sytuacja bardzo mnie denerwuje. Gdybym był jednym z jego prawników, zachowałbym się inaczej, bez doprowadzania sprawy do takiego punktu - dodał.

W praktyce oznacza to, że jeśli Milik nie zmieni klubu i w lutym nie zacznie grać, nie pojedzie na Euro 2021. A jego sytuacja jest trudna, bo choć chętnych nie brakuje - wśród nich wymienia się m.in. Bayern, Barcelonę i Juventus - to większość z nich nie chce wydawać pieniędzy na zawodnika, który tak długo nie pojawiał się na boisku. Chcą poczekać i w czerwcu pozyskać go za darmo.

Jedyne oferty, choć zbyt niskie z punktu widzenia Napoli, pochodzą z Atletico Madryt i Olympique Marsylia.

RadioZET.pl/Onet