Zamknij

Adrien Hunou chce grać w reprezentacji Polski. Czeka na sygnał od Paulo Sousy

03.02.2021 16:50
Adrien Hunou chce grać w reprezentacji Polski
fot. SYLVAIN THOMAS/AFP/East News

Andrien Hunou, napastnik francuskiego Rennes, zgłosił akces do gry w reprezentacji Polski i teraz czeka na sygnał od nowego selekcjonera biało-czerwonych Paulo Sousy. O paszport nie powinien się obawiać - jego babcia była Polką.

  • Adrien Honou, którego babcia była Polką, chciałby grać w reprezentacji Polski
  • Napastnik Rennes czeka na sygnał od Paulo Sousy
  • Jeśli Portugalczyk będzie nim zainteresowany, 27-letni napastnik zacznie uczyć się języka polskiego; na razie zna kilka zwrotów

Adrien Hunou urodził się w podparyskim Evry. Karierę rozpoczynał w Senart-Moissy, skąd jako 16-latek trafił do Rennes, w którym z przerwą na dwuletnie wypożyczenie do Clermont występuje do dziś. Obecnie gra jako środkowy napastnik, ale w przeszłości radził sobie także jako skrzydłowy bądź ofensywny pomocnik. W tym sezonie strzelił cztery gole w 18 meczach, w większości z nich wchodząc z ławki.

27-letni piłkarz, choć urodził się i grywał w młodzieżowych reprezentacjach Francji (U-18, U-19 i U-20), ma też polskie korzenie. Jego babcia była Polką i dopóki żyła, Hunou często bywał w naszym kraju i rozmawiał w naszym ojczystym języki. Obecnie - jak przyznał w rozmowie z Maciejem Kaliszukiem z "Przeglądu Sportowego" - potrafi jedynie policzyć do dziesięciu, a także powiedzieć "dzień dobry" i "dziękuję bardzo". Zwroty grzecznościowe ma więc opanowane, a na dobre nauki języka zamierza podjąć się po... otrzymaniu powołania do reprezentacji Polski. Na razie nie zamierza tego robić, czeka na sygnał od Paulo Sousy.

Adrien Honou zagra w reprezentacji Polski?

O tym, że Adrien Honou chciałby zagrać w biało-czerwonych barwach, wspomniał w listopadzie były kadrowicz Ludovic Obraniak. Snajper Rennes potwierdził to na łamach "PS".

- Słyszałem od Obraniaka o możliwości gry dla Polski i pomyślałem, dlaczego nie? Pochodzę z polskiej rodziny, więc czemu z tego nie skorzystać? - powiedział Maciejowi Kaliszukowi. - Tym wywiadem chciałbym zwrócić uwagę, że jestem zainteresowany grą w reprezentacji Polski - dodał.

Wydaje się, że teraz ruch należy do Paulo Sousy. Sam Hunou nie zamierza niczego przyspieszać - na razie nie uczy się polskiego języka, nie kompletuje dokumentów, by wystąpić o polskie obywatelstwo i poza Kamilem Grosickim, z którym występował w Rennes, nie zna kadrowiczów. Szans na powołanie do reprezentacji Francji jednak nie ma, a biało-czerwona drużyna narodowa byłaby dla niego być może jedyną okazją do gry w międzynarodowych turniejach.

W kadrze Polski też jest jednak duża konkurencja. Robert Lewandowski to klasa sama w sobie i zawodnik niezastąpiony, Krzysztof Piątek i Arkadiusz Milik są na zakręcie karier, ale to wciąż bardzo dobrzy napastnicy, a na swoje szanse czekają m.in. Bartosz Białek, Dawid Kownacki, Jarosław Niezgoda czy Adam Buksa. Mniej tłoczno jest na skrzydłach i być może Honou właśnie tam znalazłby swoje miejsce. Oczywiście, jeśli Paulo Sousa będzie go widział w ekipie.

"Farbowane lisy" w reprezentacji Polski

Adrien Honou może podążyć drogą Damiena Parquisa i Ludovica Obraniaka, o których zabiegał Franciszek Smuda. Nazywano ich, niezbyt przychylnie, "farbowanymi lisami" - zapewniali, że nauczą się języka polskiego, ale gdy przyszło co do czego, nic w tym kierunku nie zrobili. Pojawili się tak samo znienacka, jak później zniknęli.

Większe piętno na reprezentacji Polski odcisnęli Emmanuel Olisadebe i Roger Guerreiro. Nigeryjczyk strzelił 11 goli w 25 meczach i poprowadził kadrę Jerzego Engela do finałów mistrzostw świata w Korei Południowej i Japonii, Brazylijczyk zaś strzelił gola w meczu mistrzostw Europy 2008 z Austrią.

RadioZET.pl/Przegląd Sportowy