Zamknij

Wielkie emocje w polskim klasyku. Cenna wygrana Legii z Widzewem

Maciej Walasek
12.08.2022 22:33
Widzew - Legia
fot. PAP

Widzew Łódź przegrał na własnym stadionie z Legią Warszawa 1:2 (0:2) w piątkowym meczu 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W spotkaniu na stadionie przy alei Piłsudskiego dwukrotnie gole były sprawdzane systemem VAR.

Mecz Widzew - Legia nie bez przyczyny elektryzował kibiców PKO BP Ekstraklasy. Starcie dwóch markowych klubów od lat budzi sporo emocji. Nie inaczej rzecz miała się przed piątkowym pojedynkiem rozgrywanym w ramach 5. kolejki. Dodatkowo na kilka godzin przed klasykiem Zbigniew Boniek został uznany honorowym obywatelem miasta Łodzi.

Pierwsza połowa należała do Wojskowych, którzy zdominowali murawę na alei Piłsudskiego w Łodzi. Legioniści natychmiast ruszyli do ataku, a Widzew nie miał żadnego pomysłu, jak dobrać się do przeciwnika. Gospodarze wstrzymywali się od podejmowania większego ryzyka na boisku, co w końcu obróciło się przeciwko nim.

Zwycięstwo Legii z Widzewem [WIDEO]

W 30. minucie wynik spotkania otworzyli goście. Precyzyjnym strzałem po ziemi popisał się Mattias Johansson i pokonał Henricha Ravasa. Drużyna Janusza Niedźwiedzia od razu ruszyła do ofensywy, próbując szukać okazji do wyrównania, ale gracze prowadzeni przez Kostę Runjaicia szybko uspokoili grę.

W 42. minucie Legia wyprowadziła świetną akcję, po której podwyższyli rezultat. Na pole karne Widzewa dośrodkował Ernest Muci. Centrę wykorzystał Bartosz Kapustka, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Kibice łódzkiej ekipy mieli nadzieje, że bramka nie zostanie uznana. Akcja była sprawdzana przez system VAR, gdzie analizowano ewentualne zagranie futbolówki ręką przez Josue, ale finalnie sędzia zaliczył trafienie Kapustki.

Po zmianie stron Widzewiacy chcieli koniecznie jak najszybciej zdobyć gola kontaktowego, aby powalczyć z Legią o punkty. Wojskowi mieli problemy z wyjściem ze strefy obronnej, a gospodarze zaczęli oddawać więcej strzałów na bramkę Kacpra Tobiasza.

Widzew gorszy od Legii w klasyku, wielkie emocje w Łodzi

W 75. minucie Patryk Lipski dośrodkował w pole karne, a Stępiński głową umieścił piłkę w siatce. Trafienie było analizowane przez VAR. Sprawdzanie przeciągało się, ale po blisko 120 sekundach gol Stępińskiego został anulowany. Na powtórkach dopatrzono się minimalnego spalonego.

Cała sytuacja rozwścieczyła kibiców Widzewa, którzy zaczęli rzucać różne przedmioty w stronę zawodników Legii. W związku z tym Szymon Marciniak był zmuszony przerwać spotkanie na kilka chwil.

Po wznowieniu gry gracze stołecznego klubu zaczęli już bronić wyniku, a piłkarze gospodarzy starali się jeszcze odmienić losy spotkania. W ósmej minucie doliczonego czasu gry bramkę dla gospodarzy zdobył Patryk Lipski, ale chwilę po jego trafieniu arbiter zakończył spotkanie. Legia wygrała z Widzewem 2:1 i na tę chwilę awansowała na drugą pozycję, tracąc do prowadzącej Wisły Płock dwa punkty. Nafciarze w sobotę podejmą na wyjeździe Pogoń Szczecin. Natomiast Widzew spadł na 12. miejsce. Po pięciu kolejkach łodzianie mają tylko cztery "oczka" na koncie.

Widzew Łódź - Legia Warszawa 1:2

Bramki: 0:1 Mattias Johansson (30), 0:2 Bartosz Kapustka (42), Patryk Lipski (90+9)

We wcześniejszym piątkowym meczu Miedź Legnica pokonała KGHM Zagłębie Lubin po samobójczej bramce Jona Aurtenetxe'a z drugiej połowy spotkania.

RadioZET.pl