Zamknij

Prawnik Emreliego oskarża Legię: "Klub mógł zorganizować atak na Mahira"

12.01.2022 10:14
Prawnik Emreliego atakuje Legię. "Klub mógł zorganizować atak na Mahira"
fot. Piotr Matusewicz/East News

Prawnik Mahira Emreliego w wywiadzie dla azerskiego Reportu stwierdził, że napastnik „Wojskowych” nie wraca do Polski przez pogróżki, które otrzymał od kibiców stołecznej drużyny. Anil Dincer uważa też, że za zorganizowaniem ataku na piłkarza mogą stać.. władze klubu.

Mahir Emreli i jego współpracownicy od czasu ataku, do którego doszło po meczu z Wisłą Płock usiłują rozwiązać kontrakt wiążący piłkarza z Legią. Prawnik piłkarza w walce przeciw klubowi wyciągnął najcięższe działa: oskarżył klub o sprowokowanie pobicia, a pseudokibiców klubu o rasizm.

Anil Dincer, prawnik współpracujący z agentem Emreliego, w rozmowie z Reportem powiedział m.in. o tym, dlaczego piłkarz nie wróci do Polski.

-Wyjaśniliśmy klubowi, dlaczego zawodnik nie chciał wrócić. Powiedzieliśmy, że przybycie Mahira było ryzykowne dla jego życia. Myśleli, że szukamy innego klubu, więc zawodnik nie chce trenować w Legii. Mahir nie negocjuje jednak z żadnym klubem. Nadal jest zawodnikiem Legii. Nie negocjujemy z żadną drużyną, dopóki umowa nie zostanie obustronnie lub jednostronnie rozwiązana. Powiedzieliśmy Legii, że chcemy rozwiązać ten problem za obustronną zgodą. Poinformowaliśmy klub, że możemy jednostronnie rozwiązać umowę. Posiadamy niezbędne dokumenty. Pierwsza to opinia lekarza uzyskana w Polsce w sprawie pobicia Emreli, a druga to opinia psychologa uzyskana w Turcji. Zdaniem psychologa, zawodnik nie będzie mógł skoncentrować się na piłce nożnej i nie wróci do Polski na treningi - twierdzi Dincer.

Dincer: kibice grożą Emreliemu

Prawnik stwierdził też, że Emreli nie czuje się bezpiecznie w Polsce, a do tego zawodnik miał już otrzymać pogróżki od kibiców Legii. -Władze klubu chciały dać Mahirowi ochroniarza, ale nie mogą zapewnić mu bezpieczeństwa. Fani Legii wciąż grożą mu poprzez portale społecznościowe. Jak zatrzymano autobus eskortowany przez policję? W rzeczywistości policja ma broń i może zapobiec atakowi. Ale nic nie robią, tylko patrzą. Mahir jest na 16. miejscu. Oznacza to tylne siedzenie. Dlaczego kibice nie zrobili nic graczom siedzącym w pierwszym rzędzie i uderzyli siedzących z tyłu Emreliego i Luquinhasa? Poza tym, dlaczego bije tylko dwóch legionistów, a miejscowi nic nie robią? Co by się stało, gdyby ci fani weszli do autobusu z nożem?- pytał współpracownik piłkarza.

Dincer uważa też, że Legia mogła.. sprowokować atak kibiców na Emreliego i Luquinhasa.

- Nie mamy w tym zakresie konkretnych dowodów. Ale bieg wydarzeń daje podstawy, by tak myśleć. Policja mówi, że ich tam nie ma, klub – że było odwrotnie. Zadam FIFIE pytanie: „Gdyby była tam policja, to jak kibice weszli do autobusu? W Polsce kibice są lepsi od stróżów prawa”. Historia Legii jest mroczna. Wyjeżdżają do Holandii i atakują fanów Ajaksu. Ranią angielską policję podczas meczu z Leicester. Wchodzą na boisko, atakują asystenta trenera oraz zawodników. Ktoś musi dać dobrą lekcję kierownictwu Legii. Nikt z klubu nie odezwał się od ostatniego incydentu. To właśnie najbardziej wpływa na Mahirę. Mówi, że dał z siebie wszystko dla Legii, teraz jest najlepszym zawodnikiem drużyny, ale nikt nie zareagował w autobusie podczas incydentu.

Dlaczego Emreli został zaatakowany? Przez "wzrost rasizmu w Polsce"

Anil Dincer stwierdził też, że Mehreli został zaatakowany, bo kibice Legii, którzy weszli do autobusu byli rasistami. Dodał też, że napaść na zawodników może być.. ormiańską prowokacją.

- Być może tak było, ale nie jestem pewny na sto procent. Dlaczego został zaatakowany najlepszy zawodnik klubu? Ani my, ani kierownictwo klubu nie znamy odpowiedzi na to pytanie. Moim zdaniem powodem jest niedawny wzrost rasizmu w Polsce. Może jest jakaś niechęć lub ukryty powód. Może stało się to dlatego, że jest muzułmaninem. Na pewno jest jakiś powód – stwierdził prawnik.

RadioZET.pl/PAB