Zamknij

Ekstraklasa: Lech efektownie ograł Piasta, drużyna Fornalika na dnie

04.10.2020 19:29
Piast - Lech
fot. PAP

Piast Gliwice po sześciu kolejkach wciąż jest bez punktów w PKO Ekstraklasie. Trzecia drużyna poprzedniego sezonu przegrała w sobotę z uczestnikiem fazy grupowej Ligi Europy Lechem Poznań 1:4.

Gospodarzy, trzeci zespół minionego sezonu, poprowadził trener Waldemar Fornalik po ponad dwóch tygodniach przerwy spowodowanej zakażeniem koronawirusem. Kibice powitali go oklaskami. Gliwiczanie walczyli o pierwszą wygraną w sezonie. Rywalem był wicemistrz Polski, uskrzydlony awansem do fazy grupowej Ligi Europy. W niedzielę poznaniacy pokazali moc także w ekstraklasie.

Świetnie zaczęli spotkanie, bo już w 6. minucie objęli prowadzenie. Po rzucie rożnym w polu karnym refleksem popisał się Jakub Moder i z bliska pokonał zasłoniętego bramkarza Piasta. 10 minut później powinno być 0:2, tyle że Michał Skóraś przegrał pojedynek sam na sam z Frantiskiem Plachem. Reagujący na wydarzenia boiskowe trener Fornalik zobaczył żółtą kartkę, co zdarza mu się rzadko.

Ekstraklasa: Piast Gliwice - Lech Poznań [WYNIK]

Jego podopieczni w miarę upływu czasu tworzyli podbramkowe sytuacje, których jednak nie potrafili wykorzystać. Poznański bramkarz musiał interweniować po strzałach Kristophera Vidy i Arkadiusza Pyrki, a większość prób gliwiczan była niecelna.

Groźniejsze były akcje przyjezdnych. Plach obronił jeszcze strzał dryblującego Mikaela Ishaka, a tuż przed przerwą został przelobowany przez Dani Ramireza, kończącego technicznym zagraniem kontratak Lecha.

Po przerwie na boisku pojawił się wracający po kontuzji hiszpański pomocnik gospodarzy Gerard Badia. Piast próbował odrobić stratę, rywale ani myśleli bronić korzystnego wyniku, co musiało się podobać licznej grupie ich kibiców na trybunach. A jeszcze bardziej sympatyków Lecha ucieszyła trzecia bramka dla ich drużyny. Moder przejął piłkę na połowie przeciwnika podał do wprowadzonego chwilę wcześniej Filipa Marchwińskiego, który z bliska umieścił piłkę w siatce.

Lech nacierał dalej i kwadrans przed końcem podwyższył prowadzenie. Rzut karny wykorzystał rezerwowy Nika Kaczarawa. Później z dystansu spróbował jeszcze szczęścia Karlo Muhar, po jego uderzeniu bramkarz Piasta sparował piłkę na poprzeczkę.

W końcówce gospodarze stracili zawodnika – z urazem i łzami w oczach zszedł Badia – i zdobyli honorowego gola, po trafieniu Michała Żyro z karnego.

Piast nadal zamyka tabelę bez zwycięstwa.

Piast Gliwice - Lech Poznań 1:4

Bramki: Michał Żyro (88-karny) - Jakub Moder (6.), Dani Ramirez (43.), Filip Marchwiński (61.), Nika Kaczarawa (74. - karny)

RadioZET.pl/PAP