PKO Ekstraklasa: Lechia lepsza od Wisły Płock, kiepski debiut Kniata

Maciej Walasek
04.08.2019 17:22
Wisła Płock - Lechia Gdańsk
fot. PAP

Wisła Płock przegrała z Lechią Gdańsk 1:2 w 3. kolejce PKO Ekstraklasy. Na ławce trenerskiej Nafciarzy zadebiutował Patryk Kniata, który zastąpił Leszka Ojrzyńskiego.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Od początku spotkania stroną atakującą była Lechia, której udało się zepchnąć gospodarzy do obrony. Zwieńczeniem jej ataku była akcja w 12. minucie. Po dośrodkowaniu Filipa Mladenovica głową trafił do bramki Artur Sobiech.

Strata gola nie podcięła skrzydeł Wiśle, a wręcz pobudziła jej zawodników do ataku. W 15. min Cezary Stefańczyk poprowadził kontrę, dośrodkował, ale płockich napastników wyprzedził Dusan Kuciak. W 17. min gospodarze oddali pierwszy celny strzał, a jego autorem był Oskar Zawada. W 20. min aż dwukrotnie "Nafciarze" zagrozili bramce gości. Najpierw Giorgi Merebaszwili próbował pokonać Kuciaka, ale ten wybił piłkę na rzut rożny, a chwilę później po idealnie wykonanym kornerze przez Dominika Furmana, strzał Zawady z trudem obronił gdański bramkarz. W 28. min kąśliwe uderzenie Furmana z ogromnym trudem wybił poza bramkę Kuciak.

Wisła Płock - Lechia: Poprzeczka Peszki

Po długiej przerwie do głosu ponownie doszli gdańszczanie. W 40. min po dośrodkowaniu Lukasa Haraslina Sławomir Peszko strzelił tuż nad poprzeczką.

Po przerwie znowu do ataku rzucili się gospodarze, spychając do defensywy piłkarzy Lechii. Bardzo aktywny stał się Merebaszwili, ale z jego akcji nic nie wynikało, dlatego trener podjął decyzję, że schodzi z boiska, a jego miejsce ofensywnego pomocnika zajął młodzieżowiec Olaf Nowak.

Wisła atakowała, ale nic ze stworzonych sytuacji nie wynikało, zaś Lechia starała się po każdej odebranej płocczanom piłce złapać trochę oddechu, posyłając futbolówkę daleko do przodu. Ekipie "Nafciarzy" wyraźnie brakowało precyzji i woli walki, co wykorzystali goście w 74. min.

Piłkę przechwycił Jarosław Kubicki, podał przez pół boiska do Rafała Wolskiego, a ten nie dał żadnych szans płockiemu bramkarzowi w sytuacji sam na sam, strzelając drugiego gola dla Lechii.

W 83. min czerwoną kartkę otrzymał siedzący na ławce Flavio Paixao, a Furman przygotowywał się do wykonania rzut wolnego. Po jego strzale piłka, lekko dotknięta przez Michała Nalepę, wpadła do siatki.

Końcówka meczu była bardzo nerwowa, mimo kilku prób Wisła nie zdołała doprowadzić do remisu.

Wisła Płock - Lechia Gdańsk 1:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Artur Sobiech (12), 0:2 Rafał Wolski (74), 1:2 Dominik Furman (84).

RadioZET.pl/PAP/MW