Ekstraklasa: Wisła Kraków rozbita w Warszawie, grad goli w klasyku

27.10.2019 19:18
Legia Warszawa - Wisła Kraków
fot. PAP

Legia Warszawa wygrała z Wisłą Kraków 7:0 w hicie 13. kolejki PKO Ekstraklasy. Wicemistrz Polski nie miał żadnych skrupułów dla fatalnie grającej Białej Gwiazdy.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku   

Legia błyskawicznie przejęła inicjatywę i już chwilę po rozpoczęciu spotkania wyszła na prowadzenie. W 2. minucie legioniści wyprowadzili zabójczy kontratak, w którym Karbownik dośrodkował z lewej strony pola karnego, a Lucqinhas uderzył prawą nogą z powietrza, nie dając szans Buchalikowi na obronę.

Po nieco ponad kwadransie od otwarcia wyniku, kibice na Łazienkowskiej znów mogli cieszyć się z bramki. Wszołek po otrzymaniu podania od Karbownika, scentrował do Kante, który z bliska umieścił piłkę w siatce.

W 32. minucie było już 3:0. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, Kante wygrał pojedynek w powietrzu z obrońcami Wisły i głową wpakował futbolówkę do bramki.

Przez pierwszą połowę kibice oglądali jednostronny mecz, w którym Legia przeważała na połowie gości. Chociaż pod koniec piłkarze Białej Gwiazdy stworzyli sobie kilka okazji, to i tak wicemistrzowie Polski doskonale prowadzili to spotkanie.

Legia Warszawa - Wisła Kraków: VAR, karny i dalsza część egzekucji

Po zmianie stron w 50. minucie meczu Lucqinhas był faulowany w polu karnym Wisły przez Chucę. Mimo to sędzia wstrzymywał się z podjęciem decyzji aż wreszcie postanowił wykorzystać system VAR. Po obejrzeniu powtórek, arbiter nie miał żadnych wątpliwości i wskazał na 11. metr. Do piłki podszedł Kante i dopełniając formalności ustrzelił hat-tricka. Mimo że Buchalik obronił strzał zawodnika Legii, tak przy dobitce nie miał żadnych szans.

W 72. Minucie Gvilia spróbował strzału z dystansu, ale po rykoszecie piłka trafiła w poprzeczkę. Niemniej jednak sędzia postanowił sprawdzić za pomocą VAR-u, czy przy rykoszecie futbolówka nie trafiła jeszcze w rękę jednego z zawodników, ale finalnie odgwizdał jedynie aut.

Dwie minuty później piątą bramkę dla Legii zdobył Novikovas, który technicznym strzałem z „16” pokonał Buchalika.

Chociaż Legia była pewna zwycięstwa, nie poprzestawała na stwarzaniu sobie kolejnych dogodnych sytuacji. I tak w 80. minucie szóstego gola zdobył Paweł Wszołek.

W 90. minucie gwóźdź do trumny wbił Jarosław Niezgoda, który głową umieścił piłkę w siatce. Po tej bramce, sędzia zakończył spotkanie.

Legia Warszawa - Wisła Kraków 7:0 (3:0).

Bramki: 1:0 Luquinhas (2), 2:0 Jose Kante (18-głową), 3:0 Jose Kante (32-głową), 4:0 Jose Kante (53), 5:0 Arvydas Novikovas (75), 6:0 Paweł Wszołek (80), 7:0 Jarosław Niezgoda (90-głową).

RadioZET.pl