Ekstraklsa: Kolejna porażka ŁKS-u, Śląsk nowym liderem

08.11.2019 20:03
ŁKS Łódź - Śląsk Wrocław
fot. PAP

ŁKS Łódź przegrał na własnym stadionie w pierwszym meczu 15. kolejki PKO Ekstraklasy ze Śląskiem Wrocław 0:1 (0:1). Dzięki wygranej zespół Śląska został nowym liderem ligi przynajmniej do sobotnich meczów m.in. Legii i Cracovii.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Od początku meczu lepsze wrażenie sprawiali przyjezdni. Już w 3. minucie zrobiło się groźnie w polu karnym ŁKS, ale żaden z piłkarzy Śląska nie przeciął zagrania ze skrzydła Łukasza Brozia. Później niecelnie zza pola karnego uderzał Krzysztof Mączyński.

W końcu powodzenie podopiecznym Vitezslava Lavicki przyniosła akcja z 13. minuty, którą "napędził" Przemysław Płacheta. Młodzieżowiec drużyny gości dośrodkował na pole karne, a własnego bramkarza pokonał pełniący obowiązki kapitana ŁKS 20-letni Jan Sobociński.

Pięć minut po stracie gola pierwszą składną akcję przeprowadzili podopieczni Kazimierza Moskala. Strzał Daniego Ramireza był jednak zbyt lekki i nie sprawił problemów Matusowi Putnocky’emu. W kolejnej sytuacji Hiszpana niewiele brakowało, by golkipera Śląska pokonał jego klubowy kolega Wojciech Golla.

Na przerwę dobrze spisujący się wrocławianie powinni schodzi z dwubramkowym prowadzeniem. W 37. minucie po prostym błędzie Bartłomieja Kalinkowskiego w świetnej sytuacji znalazł się Erik Exposito. Hiszpański napastnik Śląska nie trafił jednak w bramkę z kilku metrów.

Drugą połowę odważniej zaczęli łodzianie, ale mimo osiągniętej przewagi jedynym realnym zagrożeniem dla bramkarza gości było uderzenie z dalszej odległości Ramireza.

Później mecz znów się wyrównał i był często przerywany przez arbitra. Bliżej zdobycia gola znów byli goście. Najlepszą okazję miał Mateusz Cholewiak, który w 70. minucie znalazł się sam na sam z Arkadiuszem Malarzem. Piłkarz Śląska zbyt długo jednak zwlekał z oddaniem strzału, który zablokowali obrońcy ŁKS.

W końcówce piłkarze z Łodzi spróbowali jeszcze doprowadzić do wyrównania, ale uderzenie głową Hiszpana Pirulo minęło słupek bramki Śląska, a strzał - również głową – debiutującego w ekstraklasie Ukraińca Jewhena Radionowa obronił Putnocky.

ŁKS Łódź - Śląsk Wrocław 0:1 do przerwy

Bramki: 0:1 Jan Sobociński (13-samobójcza).

RadioZET.pl/PAP