Zamknij

Ekstraklasa: Przełamanie Lecha w meczu ze Śląskiem, gol debiutanta

21.02.2021 19:54
Aron Johannsson
fot. PAP

Lech Poznań pokonał w ostatnim niedzielnym meczu 18. kolejki PKO Ekstraklasy Śląsk Wrocław 1:0. Gola na wagę trzech punktów w drugiej połowie zdobył Aron Johannsson.

Mecz ożywił się dopiero po pierwszym kwadransie. Po akcji Jakuba Kamińskiego i mocnym dograniu Alana Czerwińskiego Johannsson wślizgiem próbował sfinalizować sytuację, ale piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką. Chwilę później lechici znów przeprowadzili ciekawą akcję, lecz Dani Ramirez też posłał piłkę nad bramką.

Wydawało się, że "Kolejorz" przejmie inicjatywę, rozkręcali się Kamiński i Pedro Tiba, jednak wrocławianie potrafili się "odgryzać". Bartłomiej Pawłowski uderzył zza pola karnego, Mickey van der Hart nie był w stanie sięgnąć piłki, ale ta minimalnie minęła słupek.

Lech miał niewielką przewagę, sześć rzutów rożnych do przerwy, lecz ich wykonanie pozostawiało wiele do życzenia. W pierwszej połowie poznaniacy zanotowali tylko jeden celny strzał, który nie sprawił Matusowi Putnocky’emu większych kłopotów. Goście nie potrafili ani razu uderzyć w światło bramki van der Harta.

Lech - Śląsk: Skromna wygrana Kolejorza po golu debiutanta

Drugą odsłonę piłkarze Śląska rozpoczęli od ataku lewą stroną boiska, Pawłowski wykorzystał kiks Czerwińskiego, znalazł się w sytuacji sam na sam, ale golkiper gospodarzy złapał piłkę na raty. Groźny rajd przeprowadził Fabian Piasecki, lecz obrońcy „Kolejorza” zdążyli zażegnać niebezpieczeństwo, a dość przypadkowy strzał Mariusza Pawelca był niecelny.

Poznaniakom udało się przenieść ciężar gry na połowę rywala. W 57. minucie po dość długiej wymianie piłki, Jan Sykora perfekcyjnie wyłożył ją Johannssonowi, który głową zdobył bramkę.

Stracony gol podciął skrzydła zespołowi z Dolnego Śląska, który nie potrafił w żaden sposób odpowiedzieć. Tymczasem nowy napastnik wicemistrza Polski miał jeszcze dwie znakomite okazje do okraszenia swojego debiutu. Po podaniu Puchacza dostawił tylko nogę, ale piłka musnęła nogę obrońcy Śląska i minęła słupek. W 75. minucie Sykora próbował zaskoczyć Putnocky’ego, Słowak wypiąstkował piłkę prosto na głowę Johannssona, na szczęście dla gości piłka znów potoczyła się obok bramki.

Śląsk w drugiej połowie zupełnie rozczarował. W ofensywie nie miał zupełnie atutów, a osłabiona defensywa Lecha bez kłopotów radziła sobie z atakami gości.

Lech Poznań - Śląsk Wrocław 1:0 (0:0).

Bramki: 1:0 Aron Johannsson (57).

RadioZET.pl/PAP