Górnik rozbił ŁKS, łodzianie pierwszym spadkowiczem

23.06.2020 22:33
ŁKS - Górnik
fot. PAP

ŁKS Łódź po porażce z Górnikiem Zabrze 1:3 stracił szansę na utrzymanie się w Ekstraklasie. Pięć kolejek przed zakończeniem rozgrywek beniaminek nie ma już możliwości zajęcia miejsca wyższego niż 14. w końcowej tabeli.

Gospodarze mieli optyczną przewagę w początkowej fazie spotkania. To oni dłużej utrzymywali się przy piłce i próbowali kreować sytuacje. Przez całą pierwszą połowę nie udało im się jednak zagrozić bramce zespołu z Zabrza. Za to podopieczni trenera Marcina Brosza nastawieni byli na przejęcie piłki i wykorzystanie błędu łodzian, co udało im się tuż przed przerwą.

W 44. minucie, po zagraniu wzdłuż bramki Słoweńca Erika Janzy, piłka minęła obrońców ŁKS i trafiła do Greka Stavrosa Vassilantonopoulosa, który otworzył wynik meczu. Kilkadziesiąt sekund później przed stratą drugiego gola po strzale z bliska Hiszpana Jesusa Jimeneza uratował łodzian Arkadiusz Malarz.

Górnik rozstrzygnął mecz niewiele po wznowieniu gry w drugiej części. Najpierw w 55. minucie greckiego napastnika Georgiosa Giakoumakisa w polu karnym faulował Malarz, a rzut karny wykorzystał Igor Angulo. W 61. minucie Grek pokonał bramkarza ŁKS po zagraniu z boku Jimeneza. Hiszpański pomocnik sam też mógł wpisać się na listę strzelców, lecz jego uderzenie głową z 76. minuty minęło słupek bramki gospodarzy.

Piłkarze ŁKS przycisnęli rywala w końcówce, czego efektem było honorowe trafienie. W 85. minucie, po rzucie rożnym, Martina Chudego pokonał uderzeniem głową Jan Sobociński. To była czwarta z rzędu porażka łodzian, którzy nie wygrali jeszcze pod wodzą Stawowego.

ŁKS Łódź - Górnik Zabrze 1:3 (0:1).

Bramki: 0:1 Stavros Vassilantonopoulos (44), 0:2 Igor Angulo (59-karny), 0:3 Georgios Giakoumakis (61), 1:3 Jan Sobociński (85-głową).

Posłuchaj podcastu

RadioZET.pl/PAP