Zamknij

Piłkarze Legii pobici przez kibiców. "Są przerażeni, nie chcą rozmawiać"

13.12.2021 08:42

Piłkarze Legii Warszawa zostali pobici przez kibiców, którzy wdarli się do autokaru. Jak poinformował serwis meczyki.pl najbardziej ucierpiał Luqiunhas, który miał obłożoną głowę lodem. - Piłkarze mieli usłyszeć pod swoim adresem groźby i że mieli szczęście, że na miejsce jadą funkcjonariusze - podano.

Piłkarze Legii pobici przez kibiców nowe informacje
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Legia Warszawa w niedzielę spadła na ostatnie miejsce tabeli PKO Ekstraklasy, przegrywając na wyjeździe z Wisłą Płock 0:1. Po porażce z posady trenera mistrzów Polski zrezygnował Marek Gołębiewski, którego najprawdopodobniej zastąpi Leszek Ojrzyński.

Po meczu serwis interia.pl poinformował, że w czasie powrotu do Legia Training Cener kibice stołecznej drużyny najpierw jechali za autokarem z zawodnikami, a potem wtargnęli do środka, wymierzając "sprawiedliwość". Sebastian Staszewski przekazał, że kilku piłkarzy dostało "po głowie". Jak dowiedział się sport.pl, chuligani czekali z zasadzką na legionistów: jedna grupa weszła do autobusu, a druga miała czekać w Książenicach przy Legia Training Center. Na miejscu czekała już policja, a do ataku miało dojść kilka chwil wcześniej. Jak podaje portal, kibole wybiegli z lasu, dostali się do autobusu i przeklinając, chcieli domagać się lepszej gry.

Z informacji sport.pl wynika, że najbardziej ucierpiał Mahir Emreli i Luquinhas. W podobnym tonie wypowiadał się Staszewski, który opisał swoje próby kontaktu z piłkarzami Legii.

Piłkarze Legii pobici przez kibiców. Nowe fakty

- Udało mi się skontaktować z kilkoma piłkarzami Legii Warszawa. Są przerażeni, nie chcą rozmawiać o tym, co się stało (i nie ma się co im dziwić). Według ich relacji kibice uderzyli przynajmniej dwóch zawodników Legii: Mahira Emreliego i Luquinhasa - czytamy.

Z kolei zdaniem meczyki.pl poza Luquinhasem napadnięty został Rafa Lopes.

- Najmocniej ucierpiał Brazylijczyk Luquinhas, który musiał mieć głowę obłożoną lodem. Wszystko trwało bardzo krótko, bo w drodze na miejsce była już policja. Piłkarze mieli usłyszeć pod swoim adresem groźby i że mieli szczęście, że na miejsce jadą funkcjonariusze - podano.

Zdaniem policji do żadnego ataku nie doszło i nikt nikogo nie uderzył.

- Nie świadczy on najlepiej o metodach operacyjnych policji. Poza tym zacząłby jednak od pytania o eskortę, której zabrakło (a która jechała od Płocka), gdy "komitet powitalny" wszedł do autokaru - napisał Staszewski.

Legia nadal ma 12 punktów, a porażka z Wisłą Płock była ich dwunastą w tym sezonie PKO Ekstraklasy. Kolejny mecz mistrzów Polski czeka w najbliższą środę. Wtedy ich rywalem będzie Zagłębie Lubin.

loader

RadioZET.pl