Zamknij

Jagiellonia nie dała szans wicemistrzowi. Pewna wygrana białostocczan z Rakowem

01.08.2021 22:44
Jagiellonia Białystok
fot. PAP

Jagiellonia Białystok pokonała u siebie Raków Częstochowa 3:0 w meczu drugiej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Dwa gole dla gospodarzy zdobył Taras Romanczuk, a jedno trafienie dołożył Hiszpan Jesus Imaz.

Goście zaczęli mecz w składzie, którego z pewnością nie przewidział sztab szkoleniowy Jagiellonii, choć trener Ireneusz Mamrot spodziewał się kilku roszad w drużynie przeciwnika. Raków zagrał bowiem z dziewięcioma zmianami kadrowymi, w porównaniu do czwartkowego meczu pucharowego z litewską Suduvą Mariampol. Białostoczanie mieli dwie zmiany w porównaniu do składu z pierwszej kolejki PKO BP Ekstraklasy.

Pierwsza połowa przez ponad pół godziny nie była zbyt emocjonująca. Obie drużyny starały się utrzymywać przy piłce, ale mnożyły się niecelne podania, brakowało sytuacji podbramkowych. W ostatnim kwadransie tej części gry Jagiellonia była jednak zabójczo skuteczna, bo oddała dwa strzały i oba zamieniła na bramki.

W 35. min gola zdobył Taras Romanczuk, który uderzył z pierwszej piłki z linii pola karnego. Wcześniej w pole karne dośrodkował Jesus Imaz, w odbitą piłkę nieczysto trafił Bojan Nastic, ale strzał kapitana białostoczan był już celny.

Jagiellonia niejako poszła za ciosem, ale pomógł jej błąd w obronie Rakowa. W 38. min piłka, dośrodkowana z lewego skrzydła przez Nasticia, minęła defensywę gości, Imaz uderzył najpierw głową, a piłkę odbitą od pleców jednego z defensorów z Częstochowy już lewą nogą skierował do bramki. Goście mieli duże problemy z grą ofensywną - w pierwszej połowie nie oddali żadnego celnego strzału.

Jagiellonia Białystok - Raków Częstochowa: Przebieg meczu

Po zmianach na skrzydłach od początku drugiej połowy Raków dłużej utrzymywał się przy piłce, ale nadal nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. Co więcej, gdyby w 52. min Tomas Prikryl lepiej uderzył z pola karnego, goście szybko przegrywaliby już 0:3. Czeski skrzydłowy świetnie ograł jednego z obrońców Rakowa, ale lewą nogą uderzył wysoko w trybuny.

Goście atakowali, Jagiellonia momentami broniła się dość głęboko, ale jednak skutecznie. W 70. min sędzia Sebastian Jarzębak na dziesięć minut przerwał mecz po tym, jak dym z rac odpalonych w sektorze kibiców Jagiellonii zupełnie zasnuł boisko. Po tej przerwie Marcin Cebula miał sytuację strzelecką, ale Xavier Dziekoński nie miał żadnych trudności z obroną. Niedługo potem najlepszy na boisku Romanczuk powtórnie wpisał się na listę strzelców - z rzutu rożnego dośrodkował wprost na jego głowę Martin Pospisil.

W doliczonym czasie gry znowu strzelał Cebula, ale Dziekoński to uderzenie obronił, przy strzale Mateusza Wdowiaka pomogła młodemu bramkarzowi Jagiellonii poprzeczka i gospodarze mogli zanotować pierwsze zwycięstwo w spotkaniach z Rakowem w ekstraklasie.

Jagiellonia - Raków: Wynik meczu 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy

Jagiellonia Białystok - Raków Częstochowa 3:0 (2:0)

Bramka: 1:0 Taras Romanczuk (35), 2:0 Jesus Imaz (38), 3:0 Taras Romanczuk (87-głową)

Żółta kartka: Jagiellonia - Martin Pospisil. Raków - Alexandre Guedes, Jordan Courtney-Perkins.

Sędzia: Sebastian Jarzębak (Bytom). Widzów: 7 683.

Jagiellonia Białystok: Xavier Dziekoński – Tomas Prikryl (90+9 Kacper Tabiś), Michał Pazdan, Błażej Augustyn - Israel Puerto, Bojan Nastic, Martin Pospisil (90+9 Oliwier Wojciechowski), Taras Romanczuk - Karol Struski (90+9 Dani Quintana), Jesus Imaz (84. Bartłomiej Wdowik), Andrzej Trubeha (62. Fedor Cernych).

Raków Częstochowa: Vladan Kovacevic – Dominik Wydra, Ioannis Papanikolaou, Zoran Arsenic - Jordan Courtney-Perkins, Sebastian Musiolik (56. Daniel Szelągowski), Iwo Kaczmarski (71. Marko Poletanovic), Wiktor Długosz (46. Mateusz Wdowiak) - Zarko Udovicic (71. Patryk Kun), Alexandre Guedes, Jakub Arak (46. Marcin Cebula).

RadioZET.pl/PAP