Ekstraklasa: Pogoń lepsza od Legii w hicie 16. kolejki

23.11.2019 19:48
Pogoń - Legia
fot. PAP/EPA

Pogoń Szczecin w 16. kolejce pewnie pokonała Legię Warszawa 3:1 i zasłużenie powróciła na pozycję lidera Ekstraklasy. Bohaterem meczu był Adam Buksa, strzelec dwóch goli i asysty przy bramce Srdjana Spiridinovicia.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Pierwsi szansę bramkową legioniści, ale w 5 min. Jarosław Niezgoda z ostrego kąta spróbował dogrywać wzdłuż bramki i nie trafił na żadnego z kolegów z drużyny.

W 15 min. fatalnego błędu Igora Lewczuka nie zdołał wykorzystać Adam Buksa. Wypuszczając sobie za daleko piłkę i dając szanse interwencji Radosławowi Majeckiemu.

W 37 min. po rzucie rożnym Stipica z trudem wybił piłkę po bardzo mocnym strzale Marko Vesovicia z dystansu. Gospodarze wyprowadzili szybką akcję. Zvonimir Kożulj dograł w pole karne do Buksy, który ograł najpierw Mateusza Wieteskę, a potem strzelił nie do obrony.

Nic dziwnego, że po tak straconym golu Wieteska po przerwie pozostał w szatni, a trener Aleksandar Vukovic przestawił zespół na grę trójką w obronie.

Legioniści szybko chcieli odrobić straty. Natarli od pierwszego gwizdka po przerwie. Kilka pierwszych ich akcji zostało zablokowanych, a w 57 min. Paweł Wszołek uciekł obrońcom gospodarzy, ale przegrał pojedynek sam na sam ze Stipicą.

Po kwadransie naporu gości, Portowcy znów zaczęli wypracowywać sobie akcje. Pierwszą w 65. min miał Srdjan Spiridonovic, którego ostry strzał obronił Majecki. Chwilę później doskonałą interwencją po strzale z rzutu wolnego po strzale Waleriana Gwilii popisał się Stipica. Piłka trafiła na lewą stroną boiska do Buksy, który 40 metrowym podaniem zagrał na nogę Spiridinovica. Austriak zauważył, że Majecki jest źle ustawiony i niczym profesor go przelobował.

Pięć minut później gospodarze prowadzili już 3:0. W polu karnym Sebastiana Kowalczyka sfaulował Artur Jędrzejczyk, sędzia Bartosz Frankowski po analizie VAR wskazał na rzut karny, którego pewnie wykorzystał Buksa.

W 82 min. straty zmniejszył Jarosław Niezgoda dobijając z bliska piłkę odbitą przez Stipicę po strzale Michała Karbownika.

Później jednak gospodarze mogli strzelić kolejne bramki i zwyciężyć znacznie wyżej.

RadioZET.pl/PAP/AN