Zamknij

Ekstraklasa: Skromne zwycięstwo Legii Warszawa w Płocku

11.09.2020 23:27
Legia - Wisła Płock
fot. PAP/EPA

Legia Warszawa w meczu 3. kolejki Ekstraklasy pokonała Wisłę Płock 1:0. Gola na wagę zwycięstwo w 30. minucie zdobył Tomas Pekhart.

Tym razem gospodarze nie zdołali pokonać rywali, przegrali 0:1 po bramce Tomasa Pekharta w 30. min. W pierwszych dziesięciu minutach dominowała Legia. Stołeczni piłkarze długo rozgrywali piłki, ale dopiero w 10. min padł pierwszy strzał, w poprzeczkę, którego autorem był Andre Martins.

Po akcji sędzia podyktował rzut rożny, ale goście nie wykorzystali sytuacji. W kolejnych minutach spotkania nadal atakowała Legia, a gospodarze dzielnie się bronili, nie pozwalając rywalom do opanowania swojego pola karnego.

W 21. min Bartosz Slisz zdecydował się oddać strzał z dystansu, ale skuteczną obroną popisał się Krzysztof Kamiński. Pierwszą składną akcję Wisła przeprowadziła w 27. min. Damian Rasak sprytnie podał do Cilliana Sheridana, który próbował pokonać bramkarza Legii, ale Artur Boruc nie dał się zaskoczyć.

W odpowiedzi goście przeprowadzili akcję, Filip Mladenovic idealnie dośrodkował w pole karne, a Tomas Pekhart wpakował piłkę do siatki otwierając wynik pojedynku. W 41. min gospodarze wykonywali rzut wolny z narożnika pola karnego. Mateusz Szwoch podał do czatującego na piłkę Damiana Zbozienia, ale ten tylko strzelił w boczną siatkę.

W 44. min ponownie gospodarze wykonywali rzut wolny, tym razem Szwoch zdecydował się na strzał, piłka poszybowała nad poprzeczką.

Po przerwie obraz gry się nie zmienił. Legia atakowała, choć tylko do pola karnego Wisły, która się skutecznie broniła, ale sama z trudem wychodziła ze swojej połowy.

Gra ożywiła się dopiero po upływie godziny. W 63. min zdaniem piłkarzy Wisły piłka przekroczyła linię bramkową, ale w ostatniej chwili wybił ją Slisz. W 65. min po rzucie rożnym strzelał Sheridan, a futbolówkę złapał Artur Boruc.

Płocczanie zaczęli sobie poczynać coraz odważniej, zaczęli stwarzać sytuacje, coraz częściej byli przy piłce, niestety nie potrafili skonstruować groźnej sytuacji, ani wykorzystać tych, które udało się stworzyć. Najlepszą sytuację Wisłą stworzyła w 77. min. tuż zza linii pola karnego rzut wolny wykonywał Szwoch, piłka znalazła na polu karnym Patryka Tuszyńskiego, który minimalnie chybił.

RadioZET.pl/PAP/AN