Zamknij

Ekstraklasa: Lech Poznań lepszy od Cracovii. "Kolejorz" bliski wicemistrzostwa

15.07.2020 22:36
Cracovia - Lech
fot. PAP

Lech Poznań pokonał na wyjeździe Cracovię w meczu 36. kolejki PKO BP Ekstraklasy i tym samym niemal zapewnił sobie wicemistrzostwo Polski. Piłkarze popularnego "Kolejorza" na jeden mecz przed końcem rozgrywek mają trzy punkty przewagi nad Piastem Gliwice.

Lech przerwał serię czterech kolejnych porażek z Cracovią. Wygrana 2:1 z "Pasami" w Krakowie sprawiła, że "Kolejorz" awansował na drugie miejsce w tabeli i do zapewnienia sobie tytułu wicemistrza Polski wystarczy mu remis w ostatnim meczu sezonu z Jagiellonią Białystok. Jednocześnie poznaniacy zapewnili sobie prawo startu w kwalifikacjach Ligi Europy.

Trener Michał Probierz, w perspektywie zaplanowanego na 24 lipca finału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk, dał odpocząć kilku kluczowym zawodnikom. Wolne dostali m.in. Rafael Lopes, Sergiu Hanca, Pelle van Amersfoort, Michał Helik i Kamil Pestka. Z kolei w Lechu zabrakło Pedro Tiby, natomiast miejsce w bramce zajął Karol Szymański. Dla tego 27-letniego zawodnika był to debiut w meczu ekstraklasy.

Ekstraklasa: Lech Poznań pokonał Cracovię

Przez pierwsze 25 minut na boisku niewiele się działo. Goście posiadali lekką przewagę, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe.

Wówczas z lewego skrzydła dośrodkował Tymoteusz Puchacz wprost na głowę Christiana Gytkjaera. Strzał Duńczyka był lekki i wydawało się, że Michal Peskovic nie powinien mieć żadnych problemów ze złapaniem piłki. Tymczasem interweniował tak nieporadnie, że wpadła ona do siatki. Dla napastnika Lecha, który pewnie zmierza po tytuł króla strzelców ekstraklasy, było to 22. trafienie w sezonie.

Peskovic zrehabilitował się w 39. minucie, gdy obronił groźny strzał z pola karnego oddany przez Filipa Marchwińskiego. Jeszcze bramkarz Cracovii spisał się tuż przed gwizdkiem na przerwę, gdy okazał się lepszy w sytuacji sam na sam z Gytkjaerem.

Chwilę po wznowieniu gry w drugiej połowie bliski wyrównania był David Jablonsky. Czech główkował z kilku metrów, ale nie trafił w bramkę.

W 73. minucie goście podwyższyli prowadzenie. Wprowadzony chwilę wcześniej za kontuzjowanego Kamila Jóźwiaka, Michał Skóraś przeprowadził efektowny rajd prawym skrzydłem, podał w pola karne do Filipa Marchwińskiego, a ten pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce.

Gdy wydawało się, że końcówka będzie pozbawiona emocji, koszmarny błąd popełni bramkarz Lecha, który przepuścił pod nogą piłkę podaną mu przez Dorde Crnomarkovica. Gospodarzom nie udało się jednak doprowadzić do remisu.

Mecz z trybuny obserwował trzykrotny mistrz olimpijskich w skokach narciarskich Kamil Stoch.

Cracovia - Lech: Wynik meczu 36. kolejki PKO BP Ekstraklasy

Cracovia Kraków - Lech Poznań 1:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Christian Gytkjaer (25-głową), 0:2 Filip Marchwiński (73), 1:2 Dorde Crnomarkovic (80-samobójcza).

Żółta kartka - Cracovia Kraków: David Jablonsky, Cornel Rapa. Lech Poznań: Lubomir Satka, Jakub Moder, Dani Ramirez.

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów 3216.

Cracovia Kraków: Michal Peskovic - Cornel Rapa, Ołeksij Dytiatjew, David Jablonsky, Diego Ferraresso - Mateusz Wdowiak, Sylwester Lusiusz, Florian Loshaj (85. Milan Dimun), Michał Rakoczy (61. Daniel Pik), Thiago - Tomas Vestenicky (73. Tomasz Bałta).

Lech Poznań: Karol Szymański - Bohdan Butko, Lubomir Satka, Dorde Crnomarkovic, Tymoteusz Puchacz - Jakub Kamiński, Jakub Moder (76. Karlo Muhar), Dani Ramirez, Filip Marchwiński, Kamil Jóźwiak (67. Michał Skóraś) - Christian Gytkjaer (87. Timur Żamaletdinow).

RadioZET.pl/PAP

Posłuchaj podcastu