Ekstraklasa: Arka przegrywała, ale strzeliła trzy bramki. Jankowski show w Gdynii

Dominik Gołdyn
07.10.2018 18:22
Arka Gdynia
fot. PAP

Arka Gdynia pokonała na własnym stadionie Zagłębie Lubin 3:1. Do przerwy gospodarze przegrywali 0:1, ale w drugiej połowie, kiedy grali z przewagą jednego zawodnika, strzelili trzy gole. Dwa razy do siatki rywali trafił Maciej Jankowski.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Początek spotkania był udany dla gości, którzy w 12. minucie objęli prowadzenie. Co prawda Pavels Steinbors w efektownym stylu obronił główkę Patryka Tuszyńskiego, ale piłka wróciła w pola karne Arki i po zagraniu Adama Matuszczyka łotewskiego golkipera pokonał lewy obrońca Czarnogórzec Sasa Balic.

Strata gola nie podziałała na gospodarzy specjalnie mobilizująco. Żółto-niebiescy grali chaotycznie oraz niedokładnie i to rywale byli bliżsi podwyższenia wyniku. W 28. minucie po kontrze będący w dogodnej sytuacji Bartłomiej Pawłowski strzelił obok słupka. Prawy pomocnik Zagłębia bliski szczęścia był także pod koniec pierwszej połowy, ale został zablokowany.

Z kolei w 41. minucie Michał Janota groźnie uderzył z dystansu, jednak piłka nieznacznie minęła bramkę gości. Do przerwy gdynianie nie oddali celnego strzału.

Od 55. minuty Arka grała w liczebnej przewadze – za faul na Jankowskim drugą żółtą kartkę otrzymał prawy obrońca Jakub Tosik. Podopieczni trenera Zbigniewa Smółki od razu wykorzystali liczebną przewagę – z rzutu wolnego z ponad 20 metrów do remisu ładnym uderzeniem doprowadził Michał Nalepa.

Zobacz także

W kolejnych akcjach w roli głównej wystąpił Steinbors, który uchronił swój zespół od straty gola po strzale z dystansu Słoweńca Damjana Bohara oraz główkach Balica i Macieja Dąbrowskiego. Gospodarze musieli stale się mieć na baczności, bo rywale byli groźni, zwłaszcza po stałych fragmentach.

W 64. minucie to gdynianie mieli dwie okazje do objęcia prowadzenia, ale tym razem na wysokości zadania stanął Dominik Hładun. Bramkarz lubinian nie dał się pokonać zarówno po uderzeniu z dystansu Janoty, jak dobijającemu Nalepie.

Druga połowa toczyła się praktycznie na połowie przyjezdnych, ale dopiero w 81. minucie gracze Arki zdołali sforsować ich skomasowaną obronę. Aktywny Gruzin Luka Zarandia ograł na prawym skrzydle Filipa Jagiełłę, zagrał na środek pola karnego do Jankowskiego, który potężnych uderzeniem z 10 m dał swojemu zespołowi prowadzenie.

W 90. minucie powinno być 3:1 dla gospodarzy, jednak po kolejnej efektownej akcji Zarandii znakomitą okazję zmarnował Goran Cvijanovic. Bardziej precyzyjny był w drugiej minucie doliczonego czasu Jankowski, który z bliska umieścił piłkę w siatce. Gol został poprzedzony znakomitą asystą Janoty oraz świetnym podaniem Zarandii.

RadioZET.pl/PAP/DG