Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Legia - Lech fot. Mateusz Jagielski / EastNews

Ekstraklasa: Zwycięzca bierze nic, przegranym będzie mistrz [KOMENTARZ]

19.04.2018

Niemcy, Francja i Anglia - w tych krajach piłkarska liga została rozstrzygnięta i poznaliśmy już nowych (niekiedy nowych - starych) mistrzów. Tymczasem w Polsce żółw pogania żółwia i to nie ten z przodu wydaje się być z tego powodu najbardziej szczęśliwy. To ci z tyłu śmieją mu się w... ogon.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Pewnie znajdzie się ktoś, kto powie, że nasza liga jest wyrównana, ba, nawet wypada mu wtedy przyznać rację. Wszak na pięć kolejek przed końcem sezonu szansę na mistrzowski tytuł matematycznie wciąż ma osiem drużyn. Co więcej, poszczególne ekipy robią wszystko, by nie za bardzo uciec rywalom i dać się dogonić innym. Przykładu nie trzeba daleko szukać: w minionej już kolejce na porażkę Lecha porażką odpowiedziała Jagiellonia, a potem na ich wpadki porażką odpowiedziała też Legia. No porażka... A może fair play?

Mistrz słaby jak nigdzie

Obecnie na tym nielubianym przez nasze kluby 1. miejscu znajduje się Lech Poznań. No peszek. W 31 meczach "Kolejorz" zgromadził 55 punktów za 15 zwycięstw, 10 remisów i 6 porażek. Więcej zwycięstw mają Jaga (16) oraz Legia (17), ale obie zebrały punkt mniej. A jak lider wygląda w innych ligach?

Manchester City, który może już świętować mistrzostwo Anglii, w 33 spotkaniach uzbierał 87 punktów, dokładnie taki sam bilans ma mistrz Francji PSG, a Bayern Monachium, czyli nowy - stary mistrz Niemiec w 30 grach zebrał 75 "oczek". W Hiszpanii liderem jest Barcelona (33 mecze, 83 pkt), we Włoszech Juventus (33 mecze, 85 pkt), a w Holandii PSV Eindhoven (32 mecze, 81 pkt).

To oczywiście są czołowe ligi Europy, ale lider ekstraklasy wypada gorzej także na tle Szwajcarii (Young Boys, 30 meczów, 69 pkt), Walii (TNS, 30 meczów, 70 pkt) czy Czarnogóry (Sutjeska, 29 meczów, 68 pkt).

"Pucharofobia"

Można odnieść wrażenie, że w polskiej ekstraklasie nastąpiła jakaś dziwaczna zmiana hierarchii wartości. Najcenniejsze jest spokojne utrzymanie, a największym problemem awans do europejskich pucharów - bo trzeba zachować aktualny skład i dokonać kilku wzmocnień, a kiedy już się to zrobi na nowo poukładać zespół, który dodatkowo będzie miał mniej czasu na przygotowanie do ligi od tych, które zajęły miejsca od czwartego (lub piątego) w dół. A jak pokazuje najnowsza historia, zwykle i tak kończy się to kompromitacją w Europie i brakiem sił w newralgicznym momencie sezonu.

Wisła Płock zaatakuje z piątego szeregu?

W tej chwili najwięcej chęci na tytuł przejawia piąta w tabeli Wisła Płock, która nie przegrała żadnego z sześciu ostatnich spotkań. Lech w tym czasie poniósł dwie porażki, Legia trzy, a Jagiellonia cztery. Podopieczni Jerzego Brzęczka tracą obecnie pięć punktów do lidera.

Wracając jednak do żółwi. Wiele gatunków tego gada jest pod ochroną, a to oznacza, że nie można im robić krzywdy. Jeśli o to chodzi czołowym polskim drużynom, to zwracam honor. Ochrona zwierząt ponad wszystko!

Krzysztof Sobczak