Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: Szczęśliwe zwycięstwo Jagiellonii, Lech nadal bez kompletu punktów

23.07.2017 20:00
sport

Piłkarze Jagiellonii dzięki bramce w doliczonym czasie pokonali u siebie beniaminka Górnika Zabrze 2:1 w 2. kolejce ekstraklasy i prowadzą w tabeli, ex aequo z Wisłą Kraków. Wszystkie trzy gole w obecnym sezonie ekipa z Białegostoku zdobyła z rzutów karnych.

Jagiellonia - Górnik fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W Białymstoku naprzeciw siebie stanęli trenerzy, którzy w poprzednim sezonie rywalizowali w 1. lidze. Marcin Brosz wciąż jest w Górniku, natomiast prowadzący wówczas Chrobrego Głogów Ireneusz Mamrot obecnie pracuje w Jagiellonii. Co ciekawe, był ostatnim trenerem, który pokonał Brosza - w 28. kolejce Chrobry wygrał z Górnikiem 2:0. Od tego czasu zabrzanie zwyciężyli we wszystkich meczach 1. ligi, a na inaugurację ekstraklasy wygrali z Legią Warszawa 3:1.

Teraz Mamrot znów pokonał Brosza, ale spotkanie było zacięte, a zabrzanie mieli swoje szanse. Np. przy stanie 1:1 dwóch znakomitych okazji nie wykorzystał Rafał Kurzawa.

Goście prowadzili od 56. minuty po trzecim w sezonie golu Hiszpana Igora Angulo, ale Jagiellonia odpowiedziała dwoma trafieniami z rzutów karnych. W 71. minucie bramkę zdobył Litwin Arvydas Novikovas, a w doliczonym czasie Łukasz Sekulski. W obu przypadkach drugie żółte kartki (i w konsekwencji czerwone) zobaczyli gracze Górnika - Hiszpan Dani Suarez i Czech David Ledecky.

Jagiellonia, która już odpadła z eliminacji Ligi Europy, w obecnym sezonie ekstraklasy zdobyła trzy bramki i wszystkie z rzutów karnych. W poprzedniej kolejce trafił Sekulski - w meczu z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza (1:0).

Podopieczni trenera Mamrota z kompletem sześciu punktów prowadzą w tabeli, ex aequo z Wisłą Kraków. "Biała Gwiazda" już w piątek pokonała Bruk-Bet Termalicę 1:0.

Wciąż nie wiedzie się w lidze Lechowi - trzeciej drużynie poprzedniego sezonu. Po remisie u siebie z beniaminkiem Sandecją Nowy Sącz 0:0, tym razem poznaniacy ulegli w Płocku Wiśle 0:1, a bramkę zdobył w 66. minucie Dominik Furman. "Kolejorz" niemal całą drugą połowę grał w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Abdula Aziza Tetteha z Ghany.

Kolejkę zakończy poniedziałkowe spotkanie dwóch drużyn z Dolnego Śląska - Zagłębie Lubin podejmie o godz. 18 rywali z Wrocławia.

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń