Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: Porażka w debiucie nowego trenera Zagłębia

04.11.2018 18:55
xxx sport

Zagłębie Lubin przegrało w meczu 14. kolejki ekstraklasy z Koroną Kielce 0:1. Gola na wagę trzech punktów zdobył Matej Pucko.

Zagłębie Lubin - Korona Kielce fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku  

Piłkarze z Kielc wysoko podchodzili pod rywali, agresywnie atakowali już na połowie rywali i nie pozwalali na rozgrywanie piłki w środku pola. Środkowi pomocnicy Zagłębia praktycznie byli niewidoczni, bo piłka latała nad ich głowami, a działo się tak dlatego, że naciskani pressingiem obrońcy gospodarzy kopali ją do przodu, aby tylko oddalić akcję od własnego pola karnego.

Gra przyjezdnych mogła się podobać i jedyne czego brakowało, to skutecznego wykończenia. W pierwszej połowie Korona była najbliżej zdobycia gola po dośrodkowaniu aktywnego Mateusza Możdżenia. Najpierw w idealnej sytuacji Ivan Marquez tak uderzył głową, że wyszło z tego podanie do Elia Soriano, ale ten również źle trafił w piłkę. Na koniec Patryk Tuszyński tak wybijał futbolówkę, że trafił nią w słupek.

Później dwie okazje do zdobycia gola miał Możdżeń. Najpierw źle trafił w piłkę w polu karnym, a za drugim razem chybił z 16 metrów.

Lubinianie odpowiedzieli praktycznie tylko jedną sytuacją. Po dośrodkowaniu z lewej strony Matthias Hamrol piąstkował piłkę pod nogi Damjana Bohara. Słoweniec uderzył mocno, ale w środek bramki i golkiper Korony nie miał problemu z obroną.

Po zmianie stron obraz gry się zmienił, a to za sprawą Zagłębia. Lubinianie na agresywny pressing rywali zaczęli odpowiadać tym samym i ciężar gry został przesunięty na środek boiska. Było dużo walki, ostrych starć, ale pod bramkami działo się niewiele.

W miarę upływających minut zaczęła zarysowywać się przewaga gospodarzy. Lubinianie dłużej utrzymywali się przy piłce i częściej gościli pod polem karnym rywali. Bramkarz gości nadal był jednak bezrobotny, bo z ataków Zagłębia nic nie wynikało. Brakowało im płynności, tempa, a przede wszystkim dokładności.

Korona wyprowadzała kontry i po jednej z nich przed polem karnym sfaulowany został Marcin Cebula. Do piłki podszedł Łukasz Kosakiewicz. Uderzył mocno, ale Dominik Hładun zdołał odbić piłkę. Jako pierwszy przy biernej postawie lubinian dopadł do niej Matej Pucko i pewnie trafił do siatki.

Od tego momentu przyjezdni koncentrowali się już praktycznie na defensywie i urywaniu cennych minut. Zagłębie miało piłkę, ale mimo że do końca pozostawał ponad kwadrans, ani razu poważnie nie zagroziło bramce Korony. Raz pomysłowo prostopadle zagrał Filip Starzyński, ale jako pierwszy do piłki doszedł Matthias Hamrol. Kilka chwil później rozgrywający Zagłębia strzelał z dystansu, ale piłka poszybowała na trybuny. To było wszystko, co lubinianie zaprezentowali próbując doprowadzić do remisu.

Po końcowym gwizdku, kiedy piłkarze Korony na środku boiska świętowali wygraną, zawodnicy Zagłębia pod trybuną najzagorzalszych swoich fanów byli mocno rugani, a niektórzy z nich oddali meczowe koszulki.

KGHM Zagłębie Lubin – Korona Kielce 0:1 (0:0).

Bramka: 0:1 Matej Pucko (73).

RadioZET.pl/PAP/MW

Oceń