Ekstraklasa: Wygrane Legii i Zagłębia Lubin

Krzysztof Sobczak
28.07.2018 22:30
:Legia - Korona
fot. PAP

Piłkarze Legii Warszawa pokonali w Kielcach Koronę 2:1 w jednym z dwóch sobotnich spotkań 2. kolejki ekstraklasy. Liderem jest KGHM Zagłębie Lubin, które pokonując Zagłębie Sosnowiec 2:1 odniosło drugie zwycięstwo w sezonie.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Po porażce ze Spartakiem Trnawa (0:2) w kwalifikacjach Ligi Mistrzów spotkanie w Kielcach miało stanowić okazję, by w drużynie poprawiły się nastroje przed rewanżem na Słowacji. O lepszą postawę w defensywie miał się zatroszczyć Michał Pazdan, który po mundialu później dołączył do kolegów i dopiero w sobotę zainaugurował klubowy sezon. Grał do 69. minuty, kiedy opuścił boisko z powodu drobnego urazu i zastąpił go Hiszpan Inaki Astiz.

Zobacz także

Trener Dean Klafurić tym razem zdecydował się na wariant z czterema obrońcami, a z przodu szansę otrzymali Konrad Michalak i Węgier Dominik Nagy. Ten pierwszy został zmieniony już w przerwie.

Pierwsza połowa nie zapowiadała, że mistrzowie Polski sięgną po komplet punktów, gdyż w 32. minucie Arkadiusza Malarza strzałem z pola karnego pokonał Ivan Jukić. To druga bramka Bośniaka w sezonie. W drugiej legioniści zaprezentowali się lepiej i skuteczniej. Do remisu doprowadził w 56. minucie pięknym uderzeniem z dystansu Krzysztof Mączyński, a 10 minut później dośrodkowanie Adama Hlouska na gola zamienił głową Jose Kante i zapewnił Legii pierwsze zwycięstwo w sezonie w krajowych rozgrywkach.

Ekstraklasa: Zagłębie Lubin liderem

Komplet punktów w dwóch kolejkach zgromadziło KGHM Zagłębie Lubin. Po ubiegłotygodniowej wygranej w stolicy, w sobotę zwyciężyło przed własną publicznością imiennika z Sosnowca 2:1.

Wszystkie gole padły po przerwie. Najpierw Filip Starzyński wykorzystał drugi rzut karny w sezonie, ale beniaminek szybko odpowiedział trafieniem Konrada Wrzesińskiego, który po błędzie defensywy "Miedziowych" znalazł się sam przed Dominikiem Hładunem. Wygraną zapewnił drużynie trenera Mariusza Lewandowskiego rezerwowy Jakub Mares. Czech w 77. minucie również nie zmarnował sytuacji oko w oko z bramkarzem i po minięciu go umieścił piłkę w siatce.

- U Kuby Maresa było widać sportową złość. Wiedział, że jest w słabszej formie na początku sezonu, ale w ostatnim tygodniu wyglądał już lepiej i dlatego dałem mu dzisiaj szansę - nadmienił opiekun lidera Mariusz Lewandowski.

W niedzielę do lubinian będzie miał szansę dołączyć Lech Poznań, który podejmie Cracovię, a w poniedziałek Piast Gliwice, którego czeka wyjazdowy pojedynek z Pogonią Szczecin.

RadioZET.pl/PAP/KS