Ekstraklasa: Remis w Płocku, dziecinada przy rzucie karnym

02.09.2018 18:15
sport

W spotkaniu 7. kolejki polskiej ekstraklasy Wisła Płock zremisowała u siebie z Jagiellonią Białystok 1:1. W pierwszej połowie kibice byli świadkami nietypowej sytuacji przy rzucie karnym, gdzie Roman Bezjak i Arvydas Novikovas pokłócili się o to, kto ma wykonać jedenastkę.

Ekstraklasa: Remis w Płocku, dziecinada przy rzucie karnym fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Przez pierwszy kwadrans niewiele działo się na murawie, drużyny się sprawdzały, brakowało strzałów, w jeśli już były, to niecelne. W 15. min dość niespodziewanie płocczanie stworzyli bardzo groźną sytuację. Alan Uryga głową podał idealnie do wybiegającego na pozycję zza linii obronnej Ricardinho, który znalazł się w sytuacji sam na sam i... z pierwszej piłki trafił w słupek.

W 23. min w bardzo dobrej sytuacji znalazł się piekielnie szybki Przemysław Frankowski, ale w ostatniej chwili skiksował i piłka znalazła się w rękach Thomasa Dahne.

Po akcji gości zaatakowali w 24. min "Nafciarze". Adam Dźwigała podał na skrzydło do Damiana Szymańskiego, ten przedłużył do Giorgi Merebaszwilego, który fantastyczną wrzutką obsłużył Ricardinho, który głową wpakował piłkę do siatki. Była to szósta bramka Brazylijczyka.

W 41. min Frankowski nabił piłkę na rękę Damiana Rasaka, sędzia nakazał grać dalej, ale za chwilę zatrzymał akcję i sprawdził VAR. Ostatecznie pokazał na jedenastkę. O wykonanie rzutu karnego pokłócili się Roman Bezjak i Arvydas Novikovas, który wygrał sprzeczkę. Podszedł do piłki i w 44. min strzelił prosto w Dahne, który chwilę później złapał także dobitkę. To był pierwszy rzut karny obroniony przez Niemca, od kiedy broni płockiej bramki.

Po przerwie obie drużyny zaczęły z impetem. W 55. min rzut rożny wykonywał Guilherme Haubart Sitya, piłka poszybowała na głowę Lukasa Klemenza, który umieścił piłkę w bramce. To wyraźnie podcięło skrzydła płocczanom, którzy pozwalali rywalom na stwarzanie groźnych sytuacji.

Piłkarze Wisły obudzili się w 65. min prawą stroną poszedł Damian Szymański, dośrodkował do Giorgi Merebaszwilego, którego strzał obronił Marian Kelemen. Kolejną szansę zmarnowali "Nafciarze" w 77 min. Szymański myślał chyba, że jest na spalonym i zamiast strzelać, uderzył głową. Bramkarz przeniósł piłkę nad poprzeczką, a Wisła musiała się zadowolić rzutem rożnym.

W końcówce spotkania, przede wszystkim piłkarze Jagiellonii bardzo starali się zmienić wynik na swoją korzyść, ale bezskutecznie.

Wisła Płock - Jagiellonia Białystok 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Ricardinho (24-głową), 1:1 Lukas Klemenz (55-głową).

RadioZET.pl/PAP/MW

Oceń