Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: Wisła Płock i Lechia Gdańsk triumfują na wyjazdach

06.05.2017 23:18
sport

Wisła Płock pokonała na wyjeździe Górnik Łęczna 3:2, zaś piłkarze Wisły Kraków przegrali na swoim stadionie z Lechią Gdańsk 0:1.

Ekstraklasa: Wisła Płock i Lechia Gdańsk triumfują na wyjazdach fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Piłkarze Górnika po dwóch kolejnych zwycięstwach przystąpili do spotkania z płocką Wisłą z wolą podtrzymania dobrej passy i początek rzeczywiście był dla nich obiecujący. 

Mimo ogromnego zaangażowania i doprowadzenia do remisu po dwóch straconych bramkach, drużynie Franciszka Smudy nie udało się zdobyć ligowych punktów. Spotkanie zakończyło się identycznym rezultatem jak przed miesiącem jeszcze w fazie zasadniczej.

W spotkaniu kończącym sobotnią kolejkę LOTTO Ekstraklasa to gdańszczanie od początku mieli inicjatywę, jednak przed przerwą nie stworzyli dobrej okazji do zdobycia gola.

W 24. minucie z rzutu wolnego, który został podyktowany niedaleko pola karnego Wisły, uderzył Rafał Wolski, ale piłkę odbił głową Patryk Małecki. Dwie minuty później dwa razy strzelał Marco Paixao.

Minutę przed przerwą uderzenie Wolskiego z trudem obronił golkiper "Białej Gwiazdy". Kilkadziesiąt sekund po rozpoczęciu drugiej połowy puścił on piłkę do siatki - po uderzeniu Flavio Paixao, ale okazało się iż piłkarz Lechii był na spalonym.

Od 50. minuty krakowianie musieli grać w dziesiątkę. Tomasz Cywka - za faul - ujrzał drugą żółtą kartkę (pierwszą w 48. min), w konsekwencji czerwoną. Osiem minut później było 0:1. Po strzale z ostrego kąta Lukasa Haraslina Załuska nieoczekiwanie przepuścił piłkę. Próbował ratować sytuację Arkadiusz Głowacki, ale wybił ją po tym jak przekroczyła linię bramkową.

Przy wyniku 0:1 nieoczekiwanie Lechia przestała atakować z animuszem. Wisła miała kilka niezłych okazji do wyrównania, ale Dusan Kuciak do końca zachował w sobotę czyste konto.

W 90. min bardzo nerwowo na jedną z decyzji sędziego zareagował trener krakowian Kiko Ramirez. Kopnął w baner reklamowany, krzyczał i rozjemca wyrzucił go z ławki rezerwowych.

W drugiej połowie Lechii nie prowadził Piotr Nowak. Jak poinformował rzecznik gdańskiego klubu, szkoleniowiec w trakcie pierwszej połowy poczuł się gorzej, została mu udzielona pomoc medyczna. Druga połowę oglądał w szatni.

RadioZET.pl/PAP/DG

Oceń