Ekstraklasa: ekscytujące spotkanie w Krakowie, wygrana gospodarzy

Maciej Walasek
17.02.2018 22:58
Wisła Kraków - Arka Gdynia
fot. PAP

W ostatnim sobotnim meczu 23. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Wisła Kraków pokonała 3:2 Arkę Gdynia. "Biała Gwiazda" przerwała tym samym serię trzech kolejnych porażek na własnym stadionie. Bohaterem spotkania został stoper Zoran Arsenic, który strzelił dwa gole.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Wisła zaczęła spokojnie, uzyskała lekką przewagę i wydawało się, że kontroluje mecz, a tymczasem pierwszy groźniejszy atak Arki dał jej prowadzenia. Najpierw Maciej Sadlok dał się łatwo minąć Damianowi Zbozienowi, potem nikt nie pilnował Adama Marciniaka, który zagrał w pole karne, a tam – przy biernej postawie stoperów gospodarzy – Patryk Kun skierował piłkę do siatki.

Po stracie bramki wiślacy stracili pewność siebie, grali zbyt wolno i schematycznie, aby wyprowadzić w pole defensywę gości. W 19. minucie na stadionie przez chwilę fetowano wyrównującego gola. Po dobrym przechwycie Pola Lloncha i strzale Jesua Imaza, Carlitos dobił do bramki, wypuszczoną przez Pavelsa Steinborsa, piłkę. Szymon Marciniak skonsultował się z arbitrem obsługującym system VAR i nie zaliczył tego trafienia, gdyż Hiszpan znajdował się na spalonym.

Zobacz także

Chwilę później goście mogli podwyższyć prowadzenie po ładnym strzale z woleja Michała Marcjanika. Michał Buchalik popisał się jednak dobrą interwencją. Końcówka pierwszej połowy to już wyraźna przewaga Wisły. W 39. minucie Carlitos egzekwując rzut wolny z 17 metrów trafił w słupek. Tuż przed przerwą Imaz zdecydował się na strzał z dystansu. Piłka leciała w środek bramki, ale dostała takiej rotacji, że zdezorientowany Steinbors nie zdołał jej zatrzymać.

Bramkarz Arki nie miał dobrego dnia. Siedem minut po przerwie nie zdołał złapać piłki po niezbyt mocnym strzale z rzutu wolnego Carlitosa. Dopadł do niej Marcin Wasilewski, zgrał jeszcze do Arsenica i ten nie miał już żadnych problemów ze strzeleniem gola.

Gospodarze niespodziewanie oddali inicjatywę gdynianom, którzy dość szybko odrobili stratę. W efekcie nieudanej pułapki ofsajdowej sam przed Buchalikiem znalazł się Marcjanik i nie zmarnował okazji. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Frederik Helstrup.

Potem gdynianie wycofali się i zaczęli bronić wyniku. Wisła jednak miała problemy w wypracowaniem dobrych okazji. W 83. minucie udało się jednak zdobyć zwycięską bramkę i ponownie po rozegraniu rzutu wolnego. Piłkę w pole karne wrzucił Carlitos, a tam znowu najwięcej sprytu wykazał Arsenic.

To nie był jednak koniec emocji. W ostatniej z trzech doliczonych minut Arka była bardzo bliska uratowania remisu. Z rzutu wolnego świetne dośrodkowanie wprost na głowę Marcjanika posłał Siergiej Kriwiec. Buchalik popisał się jednak znakomitą interwencją i dzięki temu Joan Carrillo mógł świętować swoje premierowe zwycięstwo w roli trenera Wisły.

Na meczu obecny był Petar Brlek. Chorwacki pomocnik zagrał w tym sezonie w pięciu pierwszych meczach Wisły, a potem został sprzedany do Genoa CFC. Tam jednak ma problemy z regularną grą i szefowie krakowskiego klubu prowadzą negocjacje w sprawie jego wypożyczenia.

Wisła Kraków - Arka Gdynia 3:2 (1:1)

Bramki: 0:1 Patryk Kun (11), 1:1 Jesus Imaz (44), 2:1 Zoran Arsenic (52), 2:2 Michał Marcjanik (60), 3:2 Zoran Arsenic (83).

RadioZET.pl/PAP/MW