Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: Trzy gole w Krakowie, Wisła lepsza od Miedzi

27.07.2018 22:50
xxx sport

Trener piłkarzy Wisły Kraków Maciej Stolarczyk mógł się cieszyć z pierwszego zwycięstwa w Ekstraklasie. Jego podopieczni, po emocjonującym i trzymający w napięciu do końca meczu, pokonali Miedź Legnica 2:1.

Wisła - Miedź fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Wisła zaczęła podobnie jak przed tygodniem z Arką Gdynia – starała się długo utrzymywać przy piłce i mozolnie rozgrywać atak pozycyjny. Beniaminek z Legnicy grał jednak zdecydowanie odważniej i nie zamierzał się tylko bronić. W 12. minucie Henrik Ojamaa oddał strzał z około 20 metrów i Michał Buchalik miał ogromne problemy ze skuteczną interwencją. Omar Santana popisał się znakomitym podaniem do Petteriego Forsella. Fin znalazł się w sytuacji sam na sam z Buchalikiem, ale bramkarz Wisły w odpowiednim momencie rzucił mu się pod nogi i zażegnał niebezpieczeństwo.

Wiślacy też przeprowadzili kilka niezłych akcji, ale nie potrafili dojść do dobrej pozycji strzeleckiej, gdyż obrońcy Miedzi nadążali ze skutecznymi interwencjami.

Dopiero tuż przed przerwą Rafał Pietrzak dośrodkował z rzutu rożnego, Marcin Wasilewski oddał strzał głową. Zasłonięty nieco Łukasz Sapela odbił piłkę przed siebie, ale ze skuteczną dobitką pospieszył Zdenek Ondrasek. Dla Czecha był to dziesiąty gol w barwach Wisły i pierwszy od 4 marca 2017 roku.

Tuż po przerwie wiślacy wyprowadzili znakomity kontratak. Patryk Małecki podał ze skrzydła do wbiegającego w pole karne Dawida Korta, a ten tylko musiał dostawić nogę, aby umieścić piłkę w siatce. To było pierwsze trafienie Korta dla Wisły. Latem pomocnik ten przeniósł się na Reymonta z Pogoni Szczecin.

Za moment powinno być 3:0. Tym razem lewą stroną popędził Pietrzak, podał w pole karne do Ondraska, a piłka po strzale Czecha odbiła się od słupka.

W 68. minucie Maciej Sadlok w niegroźnej sytuacji sfaulował Fabiana Piaseckiego i arbiter podyktował rzut karny dla Miedzi. "Jedenastkę" pewnym strzałem wykorzystał Marquitos i przywrócił nadzieję legniczanom na odrobienie strat.

Końcówkę wiślacy grali bardzo nerwowo i już w doliczonym czasie gry goście mogli doprowadzić do remisu. Piasecki oddał strzał z kilku metrów, a fantastyczną paradą popisał się Buchalik. To dzięki niemu krakowianie mogli cieszyć się z trzech punktów.

Na meczu obecny był trener reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek.

RadioZET.pl/PAP/AN

Oceń