Ekstraklasa: Termalika przegrywa w Płocku. Zdecydował ''samobój''

Dominik Gołdyn
11.03.2017 18:16
Wisła Płock Termalika
fot. PAP

W rundzie jesiennej spotkanie 10. kolejki między Wisłą Płock i Bruk Bet w Niecieczy zakończyło się bezbramkowym remisem. Przed sobotnim meczem goście zajmowali w tabeli 6. miejsce, a Wisłą byłą 11. Wisła nie przegrała na swoim stadionie od pięciu kolejek - ostatni raz 22 października 1:2 z Górnikiem Łęczna.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Do 21. min. dominowali goście, częściej przebywając na polu karnym Wisły i oddając celne strzały. A jednak to Wisła w 22. mi.n cieszyła się ze zdobycia gola. Akcje rozpoczął prawą stroną Piotr Wlazło, dośrodkował na piąty metr do Mateusza Piątkowskiego, który strzelił, ale piłka otarła się jeszcze o Przemysława Szarka, po czym wpadła do siatki. Ostatni dotknął ją zawodnik z Niecieczy.

Chwilę później płocczanie znów zaatakowali. Piłka poszybowała do Dominika Furmana, zeszła mu z nogi, ale dopadł jej Piotr Wlazło, który strzelił prosto w bramkarza.

W 31. min. goście mieli szansę na wyrównanie. Strzelał Vladislavs Gutkovskis, Seweryn Kiełpin zamiast złapać, wybił lekko piłkę, do której dopadł Dawid Nowak, ale strzelił prosto w płockiego bramkarza.

Zobacz także

W drugiej połowie na murawie zameldował się Dominik Kun, który zmienił Damiana Piotrowskiego. Młody pomocnik w 47. min. strzelił mocno, ale piłka trafiła w słupek. W 50. min. szansę na wyrównanie mieli przyjezdni. Prawą stroną poprowadził piłkę Szarek, dośrodkował do Samuela Stefanika, który celnie strzelił, ale futbolówka znalazła się w rękach Kiełpina.

Kolejne minuty należały do Termaliki, która całkowicie opanowała pole karne gospodarzy. W 67. min. piłka wpadała do siatki do strzale Dawida Nowaka, ale sędzia odgwizdał spalonego, z czym długo nie mógł się pogodzić trener Termaliki Czesław Michniewicz.

Końcówka spotkania była bardzo nerwowa, pod dyktando gości, ale żadna ze stron nie zdołała zmienić wyniku.

RadioZET.pl/PAP/DG