Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: Sześć goli w meczu Pogoń Szczecin - Arka Gdynia

07.04.2019 18:00
sport

Pogoń Szczecin zremisowała z Arką Gdynia 3:3, co jeszcze bardziej komplikuje sytuację drużyn walczących o awans do górnej ósemki przed podziałem ligi na grupy mistrzowską i spadkową.

Pogoń - Arka fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

12 lat czekała Arka Gdynia na zdobycie choćby jednego punktu w rywalizacji z Pogonią. Ostatnio gdynianie pokonali szczecinian w marcu 2007 r. Jak zamierzchła to historia świadczą choćby nazwiska zawodników grających w tamtym spotkaniu. W barwach Arki brylowali wówczas wychowankowie Pogoni: Bartosz Ława i Olgierd Moskalewicz. Ten drugi strzelił nawet gola pokonując Radosława Majdana broniącego barw szczecinian, w których grało aż dziewięciu Brazylijczyków.

Tym razem punkt zdobyty przez Arkę w Szczecinie może się okazać na wagę utrzymania się w lidze. W przypadku Pogoni zaledwie remis uzyskany przez drużynę sprawił, że kibice szczecińscy będą drżeli w ostatniej kolejce. Portowcy jadą do Warszawy na mecz z Legią i wiele wskazuje na to, że o tym czy będą grali w górnej czy dolnej ósemce będą decydowały także inne mecze.

Nowy trener Grzegorz Witt nie dokonał żadnych niewymuszonych zmian w składzie gdynian w porównaniu do meczu z Lechią Gdańsk, który wystawiał jeszcze jego poprzednik Zbigniew Smółka. Jedyna różnica w podstawowej jedenastce, to absencja Michała Nalepy w środku pomocy, który pauzował za kartki.

Więcej roszad dokonał Kosta Runjaic w Pogoni i powodem też były kartki. Po przymusowej pauzie wrócili na boisko Zvonimir Kożulj i Kamil Drygas, za to na „ławkę kar” powędrował Adam Buksa. To dało szansę debiutu w podstawowej jedenastce Michałowi Żyro.

Przez 25 minut gry Żyro był niewidoczny na boisku, ale wówczas po krótko rozegranym rzucie rożnym przez duet Radosław Majewski – Hubert Matynia, ten drugi docentrował na pole karne, a tam wypożyczony z Charltonu napastnik wyskoczył najwyżej i mocnym strzałem głową pokonał Pavelsa Steiborsa.

Był to jeden z nielicznych zrywów Pogoni, co wykorzystali goście w 40 min. Lewą stroną uciekł Ikerowi Guarrotxenie Tadeusz Socha, z linii końcowej odegrał na środek pola karnego, a Marko Vejinovic wślizgiem wepchnął piłkę do siatki.

Arkowcy od początku meczu sprawiali wrażenie jakby bardziej zależało im na zwycięstwie. Byli szybsi i bardziej zdeterminowani. Efektem tego był drugi gol dla gości zdobyty w 56. min przez Macieja Jankowskiego. Pomocnik Arki huknął w okienko bramki Pogoni, ale nikt z obrońców Pogoni mu w tym nie przeszkadzał.

Zaraz potem trener Runjaic zdjął z boiska Jarosława Fojuta oraz Żyrę przechodząc na ustawienie z trójką obrońców. To ożywiło nieco grę gospodarzy, którzy w 71. min przeprowadzili wzorcową kontrę doprowadzając do remisu.

Jednak cztery minuty później goście ponownie prowadzili, gdy po rzucie rożnym Adam Deja głową ponownie trafił w okienko bramki Załuski. Na trzy minuty przed zakończeniem regulaminowego czasu gry swoje premierowe trafienie w barwach Pogoni uzyskał Soufian Benyamina. Były napastnik Hansy Rostock z bliska głową pokonał Steinborsa.

W doliczonym czasie gry jeszcze Sebastian Kowalczyk miał „piłkę meczową”, ale strzał młodego pomocnika Pogoni instynktownie odbił bramkarz Arki.

RadioZET.pl/PAP/AN

Oceń