Niespodzianka we Wrocławiu. Śląsk pokonuje lidera. Robak odegrał się na Bjelicy

22.09.2017 22:48
sport

Do niespodzianki doszło we Wrocławiu. Śląsk Wrocław pokonał na własnym boisku lidera tabeli Lecha Poznań 2:0.

Ekstraklasa fot. PAP

Bramki dla gospodarzy zdobyli Robert Pich oraz Marcin Robak. Szczególny smak trafienie w dzisiejszym meczu miało dla tego drugiego, który przez ostatnie dwa sezony był zawodnikiem "Kolejorza" (w jego barwach wywalczył nawet tytuł króla strzelców). Odszedł jednak z klubu po konflikcie z trenerem Nenadem Bjelicą, które zarzucał, że ten zbyt rzadko na niego stawiał.

Notabene, pod koniec pierwszej połowy, chorwacki szkoleniowiec Lecha został wyrzucony na trybuny za zbyt gorączkowe protesty przeciwko decyzjom arbitra. W istocie jednak, rzut karny podyktowany przez Pawła Gila, na pewno będzie jeszcze przedmiotem kontrowersji.

Obydwa gole dla Śląska padły jeszcze w I połowie, którą paradoksalnie z większym animuszem zaczęli lechici. Po przerwie obraz gry się uspokoił - Lech próbował atakować, ale robił to kompletnie bez pomysłu, natomiast zawodnicy Jana Urbana kontrolowali grę, a nawet mogli pokusić się o podwyższenie wyniku.

Śląsk Wrocław - Lech Poznań 2:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Robert Pich (25), 2:0 Marcin Robak (45+3-karny).

RadioZET.pl/MP

Oceń