Ekstraklasa: Piast Gliwice pokonał Cracovię i wciąż jest w walce o mistrzostwo

26.04.2019 22:53
sport

W piątkowym spotkaniu piłkarskiej ekstraklasy Piast Gliwice pokonał na swoim stadionie Cracovię 3:1 i wciąż liczy się w walce o mistrzostwo Polski.

Piast Gliwice fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Gliwiczanie przystąpili do meczu osłabieni kadrowo. Ze względu na kartki nie mogli zagrać Patryk Dziczek oraz Jorge Felix. Obaj w piątek pojawili się na stadionie, ale w charakterze kibiców. Wspomagali w dopingu najgłośniejszych fanów Piasta.

Wynik meczu mogli otworzyć gracze ze stolicy Małopolski. W trzeciej minucie Frantisek Plach z wielkim trudem odbił piłkę po strzale Janusza Gola. Blisko bramkarza był inny gracz „Pasów”, ale poślizgnął się i nie dobił strzału.

Kibice zgromadzeni na obiekcie przy ulicy Okrzei w Gliwicach nie mogli narzekać na nudę. Dwie minuty później groźnie strzelał Gerard Badia. Z kolei w 8 min. w polu karnym krakowian upadł Joel Valencia. Początkowo sędzia na to nie zareagował. Jednak po kilkunastu sekundach zdecydował się skorzystać z systemu VAR. Po weryfikacji okazało się, że Milan Dimun spowodował upadek gracza Piasta w sposób niezgodny z przepisami. W efekcie gliwiczanie wykonywali rzut karny: wykorzystał go Aleksandar Sedlar.

W 28. min. Piast był bliski podwyższenia rezultatu. Jednak po tym jak ładnie strzelił z rzutu wolnego Tom Hateley, dobrą interwencją popisał się Michal Peskovic.

Cracovia wyrównała także z rzutu karnego (w 32. min Airam Cabrera). Został on podyktowany za faul Tomasza Mokwy na Bojanie Cecaricu.

Zawodnicy z Górnego Śląska ponownie objęli prowadzenie w 66. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka trafiła do Sedlara, który drugi raz w tym dniu umieścił piłkę w siatce.

Kropkę nad "i" postawił rezerwowy Piasta Paweł Tomczyk. Po błędzie defensywy Cracovii piłka trafiła do Martina Konczkowskiego. Jednak ten widząc lepiej ustawionego kolegę z drużyny podał do niego. Ten strzałem z bliska dobrze sfinalizował akcję.

Coraz śmielsze oczekiwania mają kibice Piasta. Podczas piątkowego meczu skandowali "Na mistrza Polski przyszedł czas". W tabeli, do prowadzącego duetu - Lechii Gdańsk i Legii Warszawa - gliwiczanie tracą tylko jeden punkt. Jednak mecz 33. kolejki wspomnianych drużyn odbędzie się w sobotę.

RadioZET.pl/PAP/AN

Oceń